Bezrobocie wciąż gwałtownie rośnie

POWIAT OBORNICKI. Rośnie bezrobocie w powiecie obornickim. Chociaż gołym okiem tego jeszcze nie widać, statystycznie sytuacja nie jest w nim lepsza, niż w reszcie kraju. Do końca ubiegłego tygodnia zarejestrowało się już w nowym roku 630 bezrobornych. Zatrudnienie uzyskało 218 osób, czyli bezrobocie ogólnie w ciągu 2009 roku wzrosło o 402 osoby. 

Oprócz zwolnień, ma na to wpływ także zmiana przepisów. Jeżeli dotąd wystarczyła jednak osoba bezrobotna w rodzinie, by mieć gwarancje świadczeń, teraz muszą się zarejestrować wszyscy bezrobotni. Łącznie w powiecie obornickim – na koniec ubiegłego tygodnia –  jest zarejestrowanych 1583 bezrobotnych, w tym 1028 kobiet. 

Jeszcze w listopadzie były to 1133 osoby, w tym 523 z gminy Obornik. Na koniec grudnia bezrobotnych było 1179. Cały odsetek osób bez pracy wynosił wówczas 5,9 % wszystkich zatrudnionych. W tej chwili stopa bezrobocia w powiecie obornickim wynosi już 7,9%.

Wiele osób utraciło pracę, wiele może ją utracić. Rośnie liczba bezrobotnych w wieku do 25 lat. Zasila ją z wolna strumień wracających z zagranicy. W tym roku zarejes- trowało się w Obornikach już 7 osób, które niedawno pracowały poza granicami Polski. 

Zdaniem Leszka Juraszyka, dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy, osoby młodsze i energiczne nie powinny bać się bezrobocia, a pomyśleć o własnej działalności gospodarczej. W roku minionym jego urząd udzielał na ten cel dotacji. Skorzystało z nich 35 osób, z czego najstarsza miała 62 lata. 

Tymczasem pracownicy szukają własnych rozwiązań. Gdy upadła firma Matkowski w Słanawach, pracownicy gremialnie „zachorowali” lub zarejestrowali się jako bezrobotni, nie korzystający z programów pomocowych. 

Obecnie najwięcej zwolnień planuje forma Ruukki z Obornik. Ostateczna liczba planowanych do zwolnienie wynosi 132 osoby. Ich lista jest ściśle tajna w obawie, by znajdujący się na niej pracownicy nie „poszli na chorobowe”. Dyrekcja Ruukki wynajęła speców od outsourcingu, aby pomogli zwalnianym. Niestety, pracownicy nie byli w większości zainteresowani pomocą w zdobyciu nowego miejsca pracy. 

O poważnej redukcji pracowników jeszcze do niedawna myślał właściciel firmy z Ludom produkującej parkiety. Chciał podziękować  55 osobom. Jednak zmienił zdanie, bo znalazł zbyt na produkcję. Zwolnił na razie tylko cztery osoby, a te zarejestrowały się jako bezrobotne. 

Firma Family Frost z Obornik, handlująca mrożonkami i lodami, ma zamiar zwolnić wszystkich pracowników – łącznie 11 osób. 

Sytuacja jest płynna  a jej dynamika może sprawić, że dane które posiadamy dzisiaj, jutro okażą się zupełnie inne.

Przykładem może być firma Dendro z gminy Rogoźno. Jeszcze niedawno zwalniano w niej pracowników za obustronnym porozumieniem, a teraz ich zatrudnia na nowo. 

Ruszył też ruch budowlany i firmy z tej branży coraz raźniej zaczynają zatrudniać. Firma, która wygrała ogromny przetarg na budowę Term Maltańskich w Poznaniu, szuka na Ziemi Obornickiej podwykonawców i chce zatrudnić sporo osób. 

Od 1 lutego obowiązuje nowa ustawa dotycząca bezrobotnych. Nie będziemy się tu trudzić streszczaniem nowych zasad, ponieważ w opinii Leszka Juraszyka wygłoszonej podczas sesji rady miejskiej Obornik –  jest ona do kitu. Została poprawiona, ale  – jest też całkiem skopana. 

Cokolwiek to oznacza, Juraszyk jest w końcu fachowcem i skoro twierdzi, iż ustawa  dotyczy niczego, warto poczekać na jej kolejną nowelizację, bo zgodnie z przewidywaniem dyrektora PUP – rząd obiecał i będzie chyba trzecia ustawa. 

W tej sytuacji lepiej się skupić na pieniądzach dla bezrobotnych. Powiat obornicki dostanie na walkę bezrobociem 1,7 mln złotych. – To mało – twierdzi Leszek Juraszyk – bo są jeszcze zobowiązania z minionego roku. 

Od Jerzego Gacka, który znów przewodniczy Społecznej Radzie Zatrudnienia, dowiedzieliśmy się, że rada się już ukonstytuowała i niebawem będzie dzielić pieniądze na poszczególne zadania. Bardzo na to liczy wiceburmistrz Bogdan Bukowski, do którego zgłasza się wiele osób szukających pracy w systemie interwencyjnym. – Gdy stopnieją śniegi, ruszą prace przy zieleni oraz przy uprzątaniu resztek zimy.  

Anna Rydzewska zapewniła  – mając świadomość, że wzrośnie bezrobocie, już pozyskałam pieniądze z programu unijnego "Zasoby ludzkie. Edukacja szansą na lepszą przyszłość.” W ramach bezpłatnego szkolenia zainteresowani otrzymają 4 zł za godzinę nauki i darmowy catering. Szkolenie jest trójpanelowe, obejmuje w największym skrócie, naukę podstawowych programów komputerowych, angielskiego oraz zasad prowadzenia własnej działalności. 

Burmistrz Obornik przypomniała, że nadal pracodawca może liczyć na umorzenie podatku lokalnego, gdy stworzy nowe miejsca pracy.

Najtrudniej jest zwykle osobom niepełnosprawnym – choć jak pociesza Leszek Juraszyk – i z tym nie jest w powiecie najgorzej. W ogólnej liczbie 60 niepełnosprawnych są 32 kobiety, w tym 10 bezrobotnych. W 2008 roku firma Heiliński z gminy Oborniki i firma Szewczaka z gminy Rogoźno zatrudniły pięć osób w ramach PEFRON. Są do wykorzystania jeszcze takie programy jak „Junior”, kierowane do najmłodszych bezrobotnych. Trzeba też mieć na uwadze, że nadal nie wszystkie osoby bezrobotne chcą prace znaleźć – stwierdził na koniec Juraszyk.

Podobne artykuły