Śmierć rowerzysty pod kołami ciężarówki

ROGOŹNO. W środę 11 lutego, 63-letni pan Węgrzak, na co dzień pracownik ośrodka "Za Jeziorem", jechał rowerem trasą, którą przemierzał co dzień przez niemal pół życia. Jechał ulicą II Armii Wojska Polskiego jeszcze po ciemku, bo o godzinie 6:30 rano, swym rowerem – prawdopodobnie bez oświetlenia. 

Za nim jechał kilkutonową ciężarówką marki Scania 27-letni syn jego sąsiada z tego samego bloku, także mieszkaniec Rogoźna. 

Rowerzysta zatrzymał się przy skręcie w lewo na ulicę Seminarialną, aby przepuścić jadący z naprzeciwka samochód. Nie zatrzymał się niestety jadący za nim jego sąsiad. Ciężarowa Scania najechała na rowerzystę z tyłu. 

Impet uderzenia był tak duży, że odrzucił mężczyznę wraz z rowerem na drugi pas ruchu, gdzie mógł go potrącić kolejny samochód. Wezwano pogotowie. 

Rannego przewieziono niezwłocznie do szpitala w Obornikach. Niestety po niespełna dwóch godzinach rowerzysta zmarł skutkiem odniesionych obrażeń.  

Podobne artykuły