Przyznał się na kacu

ROGOŹNO. Nie dość, że  13 lutego, to jeszcze piątek – narzekała 50-letnia mieszkanka Rogoźna, która zgłosiła wieczorem policji kradzież torebki. Przestępstwo wydarzyło się Osiedlu Przemysława, gdzie jeden z policjantów sekcji kryminalnej wykonywał pewne czynności służbowe.

Policjant był niedaleko od miejsca przestępstwa, więc natychmiast ruszył w tamtym kierunku. Zobaczył uciekającego mężczyznę, który odpowiadał rysopisowi podanemu przez poszkodowaną. Bez chwili wahania podjął pościg za złodziejem. 

W trakcie pościgu powiadomił telefonicznie innego funkcjonariusza, który znajdował się w pobliżu i razem zatrzymali sprawcę. Ten miał wciąż przy sobie skradzione rzeczy. Mężczyznę przewieziono do komisariatu. Tam się okazało, że jest pijany. W jego żyłach buzowało ponad półtora promila alkoholu. 

Po wytrzeźwieniu w areszcie policyjnym skacowany 23-latek przyznał się rabunku torebki, jak i do innych wcześniejszych kradzieży torebek, byleby tylko wyjść na powietrze i napić się szybko piwa. Teraz za popełnione czyny grozi mu do pięciu lat więzienia – i to bez piwka.

Podobne artykuły