Korupcja w obornickiej Sparcie?

OBORNIKI. Jeden w wydziałów komendy wojewódzkiej policji w Poznaniu wszczął postępowanie równoległe z wrocławskim, a dotyczące działań korupcyjnych w wielkopolskich klubach niższych klas rozgrywek piłki nożnej. Oficerowie prowadzący sprawę wzięli pod lupę również Spartę Oborniki.

W dokumentach sprawy obornicki klub przewinął się w związku z przegranym przez Spartę meczem, granym z zespołem ze Swarzędza. Dlaczego właśnie tym? Otóż prezes klubu ze Swarzędza podejrzewany jest o korumpowanie innych prezesów. Od dnia, gdy został on prezesem, zaczęły się Swarzędzowi przydarzać prawdziwe cuda. Piłkarze grali jak dotąd kiepsko, ale nagle ich przeciwnicy zaczęli z nimi przegrywać. To obudziło czujność stróżów prawa. 

Jak zdołaliśmy się dowiedzieć zostały już przesłuchane osoby związane z obornicką Spartą. Na wezwanie czekają również były prezes Tomasz Królczyk oraz skarbnik Tomasz Kujawa. Dociekania funkcjonariuszy idą w kierunku ustalenia, czy aby mecz Sparty ze Swarzędzem nie był w jakiś sposób ustawiony. My to pytanie zadaliśmy sekretarzowi Sparty Krzysztofowi Nowackiemu a w odpowiedzi usłyszeliśmy – nie. Przegraliśmy, bo graliśmy wtedy jak patałachy. 

Inny wątek postępowania dotyczy pewnego arbitra, który sędziował w meczu, gdy grała Sparta. Są poważne podstawy sądzić, iż ten właśnie sędzia jest skorumpowany. Pojawił się też i trzeci wątek, dotyczący ważnego działacza sportowego z Obornik, bardzo dobrze ustawionego w światku piłkarskim, który jest podejrzany o korupcję i pomoc w sprzedawaniu meczy. Sprawa jest wielowątkowa i będziemy ją pilnie śledzić w nadziei, że obornicka Sparta wyjdzie z tego czysta jak łza.

Podobne artykuły