Jak powiat jest przyjazny niepełnosprawnym

POWIAT OBORNICKI. Pod naciskiem  Kazimierza Zielińskiego i jego klubu radnych, zarząd powiatu ujął w obecnym budżecie pieniądze na windę dla szkoły specjalnej w Kowanówku. Choć przeznaczoną na ten cel kwotę 150 tysięcy złotych zapisano w rezerwie, gdyż budynek szkoły jest tylko w użyczeniu, radny Krzysztof Paszyk wyraził wdzięczność za zabezpieczenie pieniędzy na tak potrzebną windę. Nie omieszkał jednak skrytykować niepotrzebnego – jego zdaniem – warunkowania owej windy, bo jak twierdził  – zbyt wiele jest w zapisie budżetowym owych „o ile” i „jeśli”.

Gustaw Wańkowicz wyjaśnił mu: budynek nie jest nasz i dopiero rozmawiamy o nim z sejmikiem. A jak winda będzie droższa, niż to, co planujemy, to windy nie będzie.  Kazimierz Zieliński zaapelował – nie czekajmy na regulacje, bo urząd marszałkowski może sobie tyle żądać, że nas nie będzie stać i będziemy nadal działać na tych co dotąd warunkach. Nie ma przeszkód prawnych, by tak działać i nie czarujmy się, ale zróbmy coś i nie czekajmy. A na koniec wyraził obawę: zapis ten o pieniądzach na windę jest takim zapisem, by tylko w ogóle był. 

Jacek Koralewski bronił marszałka słowami: to nie marszałek będzie decydował, ale szpital. To on musi przekazać szkołę powiatowi. Obiecał  – a ja na radzie społecznej załatwię, by zrobił to jeszcze szybciej.

Piotr Sitek słysząc tą polemikę wyznał:   jestem rozdarty. Owszem szkoła, ale nasz budynek starostwa też musi mieć windę a ta może kosztować 250-300 tysięcy złotych. Co do szkoły, to starania na windę dla niej będą trudne. PEFRON też na nią nie da, bo wnioski trzeba było składać do listopada minionego roku. 

Sekretarz Sitek potem rozbrajająco wyznał: mamy jednak pozwolenie na budowę, ale jest ono już nieważne. Na koniec zaproponował: nie można zobowiązywać zarządu powiatu do windy, bo to może mu nie wyjść. Ale trzeba mu zaufać, że wyjdzie.

 

Podobne artykuły