Skarga na kolegę

OBORNIKI. Podczas ostatniej sesji rady miejskiej doszło do dość niespodziewanego incydentu. Radny Artur Michalak poskarżył się koleżankom i kolegom, że podczas posiedzenia komisji Damian Bukowski brzydko o nim powiedział. 

Doprecyzowując swą skargę na kolegę wyjaśnił, że – Damian Bukowski nazwał mnie przezwiskiem na literą „k” i „ższ” na końcu, a potem jeszcze powiedział, że ma w d…e to co ja sobie myślę. Michalak zażądał też przeprosin od kolegi radnego. 

Radny Bukowski odpowiadając Michalakowi wyjaśnił, że to bujda i żadnego wyrazu na literą „k” i „ższ” na końcu nie zna, więc użyć go nie mógł. Owszem Michalak go złości, bo jego przykre uwagi podczas spotkań w czasie komisji i wyśmiewanie jego lojalności wobec rządzących jest bardzo nie na miejscu. Obiecał, że go na pewno nie przeprosi a na koniec oświadczył, że choć mam świadomość jak to brzmi nieelegancko to nadal ma w d…e to, co Artur Michalak sobie tam myśli. 

Ten ostatni strasznie się w tym momencie podniecił i obiecał, że Bukowskiemu grozi teraz odpowiedzialność karna. Cokolwiek by to oznaczało, obaw raczej nie ma, zwłaszcza po tym gdy się okazało, że można nazwać prezydenta RP chamem. 

W tym kontekście nazwanie radnego na „k z ższ na końcu” nie jest warte uwagi sądów. A swoją drogą damy konia z rzędem temu, kto nam odpowie, jakie przezwisko zaczyna się na literę „k” a kończy na "ższ”?

Podobne artykuły