Radni rekordziści

GMINA OBORNIKI. Niedawno pisaliśmy o pojawieniu się na sesji rady miejskiej po rocznej nieobecności radnej Wioletty Rehlis. Wywołało ono dyskusję na temat braku szacunku wobec wyborców, solidność a także o przyzwoitości i etyce przy pobieraniu diet. Radną gromili głównie koledzy z klubu opozycyjnego. 

Postanowiliśmy sprawdzić jak wyglądała absencja radnej Wioletty Rehlis na tle innych radnych. Podsumowanie mogło zaskoczyć. Okazało się bowiem, że pani Wioletta „zaliczyła” od początku kadencji 35 nieobecności, czyli dokładnie tyle co radny Wojciech Pawlik. Ją losy rzuciły do miasta oddalonego o niemal 20 tysięcy kilometrów od Obornik. Pawlik wciąż mieszka w tym samym mieście. 35 nieobecność pani Rehlis i pana Pawlika to wciąż jednak jeszcze nic przy 48 nieobecnościach Janusza Kominka, który nie tylko mieszka w Obornikach, ale na dodatek pracuje w tym samym budynku, gdzie odbywają się sesje rady. 

Kolejnym rekordzistą jest radny Artur Michalak. Odnotowano w biurze rady jego 20 nieobecności na sesjach i posiedzeniach komisji. Tych, którzy by myśleli, że pan Artur jest człowiekiem okropnie zajętym wyjaśniamy, iż nie było jeszcze spotkania ni bankietu, na którym Artur Michalak by się nie pojawił o ile jest tam oczywiście jakaś solidna wyżerka. 

Kolejnymi osobami, które bywały nieobecne na sesjach i komisjach są radni Anna Dziarmaga – 5 razy i Witold Żółć – 4 razy. Wszystkie wymienione osoby są z klubu opozycyjnego tak krytyczne nastawionego w stosunku do Wioletty Rehlis, która ma nieobecności. Potwierdza to powiedzonko, że „niektórzy dostrzegą u bliźniego nawet słomkę w oku a u siebie nie zauważą belki”. 

Przeglądając wykaz nieobecności warto na koniec podkreślić, iż są radni, którzy swój obowiązek wobec wyborców traktują bardzo serio i z pełnym respektem. Radni Andrzej Ilski, Marek Lemański, Jarosław Nosal, Włodzimierz Soliński, Roman Szeląg i Jerzy Wiśniewski oraz radna Irena Madziarek ani razu nie opuścili żadnej sesji ni komisji, a niektórzy z nich działają nawet w dwóch komisjach problemowych.

Publikujemy tu wspomniane zestawienie, by każdy wyborca mógł sam wyciągnąć z niego wnioski. 

Podobne artykuły