Ostatnie urodziny

ROGOŹNO. W miniony wtorek zmarł mieszkaniec ulicy Wielkiej Szkolnej. Jego zejścia nikt specjalnie nie opłakiwał, bo pracował on na nie z ogromnym poświęceniem i to przy niejednej butelczynie. Nie marnował grosza na luksusowe trunki. Zwykł był mawiać – nie ważne co się pije, byleby dobrze sponiewierało. Jak zdołaliśmy się dowiedzieć, kilka dni wcześniej kupił w pobliskim sklepie sześć butelek denaturatu. Zapytany skąd ten hurt,  wyjaśnił – mam urodziny. Były to jego ostatnie urodziny. Denata znaleziono w jego mieszkaniu dopiero dwa do trzech dni po zgonie.

Podobne artykuły