Sklepy oszukiwane za pomocą banknotu 200-złotowego

OBORNIKI. W miniony czwartek obornickie sklepy odwiedziły trzy kobiety narodowości romskiej. Terenem na którym operowały stał się Rynek i placówki handlowe na okolicznych uliczkach. Celem wizyty było proste, ale efektywne oszustwo polegające na „podmianie”. 

Polegało to na tym, że cyganki weszły do sklepu spożywczego i zachowywały się w nim dość swobodnie. Potem jedna z nich kupiła jakiś drobny towar i podeszła z nim do kasy płacąc banknotem 200-złotowym. Ekspedientka wydała jej resztę, którą ta wciąż trzymała w ręce pytając dlaczego tak mało dostała, bo sądziła, że ów towar kosztuje o wiele mniej. Słysząc cenę, oszustka stwierdzała, że wobec tego nie bierze towaru, bo sądziła, że jest tańszy i prosiła o zwrot banknotu, oddając kasjerce trzymaną wciąż w dłoni przed jej twarzą resztę. 

W przypadku sklepu spożywczego przy Rynku, nie wiedziała, że przez cały czas jej dłoń śledziła uważnie z boku właścicielka sklepu. Dostrzegła, jak cyganka nieznacznym ruchem palców wysunęła z pliku trzymanego w dłoni banknot 100-złotowy i go ukryła. Przez cały czas mówiła do kasjerki, by przykuć jej uwagę zmuszając do patrzenia sobie w oczy. Już miało dojść do wymiany i byłaby ona dla cyganki udana, gdyby właścicielka sklepu nie zawołała „stop” i zażądała przeliczenia zwracanej reszty. 

Metoda jest, jak napisaliśmy, stara i znana, ale wciąż skuteczna. Jak sprawdziliśmy, tego dnia podobny „numer na podmianę” cyganki chciały zrobić w jeszcze innym sklepie, ale ekspedientka nie miała w kasie na swe szczęście tyle pieniędzy, by wydać resztę z banknotu 200 złotych. Poprosiła więc o rozmienienie go i to popsuło oszustkom szyki. Oszustwo udało się za to w co najmniej dwóch innych sklepach a niedoświadczone ekspedientki zrozumiały swój błąd dopiero widząc manko przy wieczornym robieniu kasy.

Policja apeluje za naszym pośrednictwem do kasjerek, by były szczególnie czujne wobec podobnej sytuacji. Płacenie za mały zakup banknotem o dużym nominale i szybkie wycofywanie się z transakcji, przy jednoczesnym zwrocie wydanej już reszty, powinno być sygnałem, że dzieje się coś niepożądanego. Najlepiej w takiej sytuacji wezwać policjantów a oni będą już wiedzieli jak w takiej sytuacji postąpić.   

Podobne artykuły