Sylwester w przestworzach

OBORNIKI. Ostatni dzień minionego roku oborniccy lotniarze żegnali w powietrzu. Jak nas zapewnił prezes Obornickiego Stowarzyszenia Lotniczego Zdzisław Kowalczuk, stało się już tradycją organizowanie lotów sylwestrowych. Sprzyjała im też pogoda. Z rana była lekka mgiełka, ale za to popołudniu niebo się wypogodziło i wspaniałe widoki kusiły, by poszybować nad Obornikami. 

Skorzystała z tego 15 letnia Ania, dla której był to pierwszy lot w życiu. Wrażenia swe określiła jako  wspaniałe i zaraz pytała o to, ile trzeba mieć lat by się starać o licencję. Lotniarze po ostatnich lotach wznieśli toast i złożyli sobie życzenia. 

My życzyliśmy im tyle samo lądowań co startów. 

Podobne artykuły