Kwintesencja pani Ewy

POWIAT OBORNICKI. Od dwóch lat jest realizowany program ochrony środowiska w zakresie otoczenia płyt gnojowych i zbiorników na gnojówkę. Chodzi w nim o to, by szkodliwe związki biochemiczne nie przedostawały się w sposób niekontrolowany do gruntu i wód podskórnych. 

Podczas ostatniej sesji rady powiatu Kazimierz Zieliński zapytał naczelnik wydziału ochrony środowiska, czy są już widoczne dowody pozytywnego wpływu wspomnianego programu na środowisko. Ewa Durasiewicz przyznała, że jeszcze za wcześnie, by o tym mówić. Jednak niski poziom wód gruntowych powoduje, że następują przecieki do głębszych warstw. – Zbiorniki rolnicy budują nieszczelne, by gnojowica swobodnie schodziła w ziemię, a wraz z nią wszelkie płynne nieczystości. 

E.Durasiewicz w swym krótkim wykładzie szczególnie skupiła się jednak głównie na – jak to nazwała – „kwintesencji”, czyli tym co zostaje w szambie po odpływie zeń wody. Wygląda zatem na to, że jak na razie z powiatowego programu ochrony środowiska na dziś mamy jedynie wielkie g… Nie lepiej jest z wodami. 

Radny Edmund Kuźniak stwierdził, że Jezioro Rogozińskie, pomimo starań o jego oczyszczenie, zamieniło się w wannę pełną brudnej wody. Zapytał Ewę Durasiewicz – co z tym należy zrobić? W odpowiedzi usłyszał, że owszem, są metody oczyszczenia jeziora, ale zbyt drogie, aby je zastosować. 

Podobne artykuły