Starostwo za prywatyzacją szpitala

OBORNIKI. Po roku 2012 szpitalowi w Obornikach może zagrozić prawdziwa katastrofa. Trzeba będzie zgodnie z dyrektywą europejską usunąć z niego połowę lóżek. Żadne z pozostałych nie może stać pod oknem lub na korytarzu. Każde łóżko musi mieć swobodny dostęp z trzech stron, a izolatka nie może być mniejsza, niż osiem metrów kwadratowych. Kontrakt jaki będzie można podpisać na te łóżka które zostaną, nie wystarczy, aby przeżyć. 

Tak można w skrócie opisać nadchodzące zmiany, o czym poinformował nas sekretarz starostwa Piotr Sitek. Twierdzi on, że aby nie dopuścić do katastrofy, trzeba dobudować do szpitala skrzydło. Jego koszt szacuje się dziś na 10 mln złotych. Powiat takich pieniędzy nie ma. Może, według sekretarza, zadłużyć się na połowę tej kwoty. 

To jednak nie wystarczy. Sitek twierdzi, że – prywatyzacja szpitala w Obornikach jest konieczna. Jeśli ktoś znajdzie lepszy sposób chętnie go wysłucham. Prywatyzacja pozwoli nowo powstałej tą drogą spółce zaciągnąć kredyt. Według niego obecne zadłużenie szpitala związane z termoizolacją spadnie na powiat, przy którym zostaną wszelkie powinności zlikwidowanego SP ZOZ. 

Zgodnie ze słowami sekretarza starostwa, wartość szpitala to obecnie 15 mln złotych i po prywatyzacji będzie mógł zadłużyć się na budowę nowego skrzydła. Piotr Sitek liczy też na to, że prywatyzacja szpitala znajdzie pełne zrozumienie u społeczeństwa naszego powiatu. W rozmowie z nami powiedział, że liczy na „moralne wsparcie gmin”. Na nasze pytanie, ile takie „wsparcie moralne” kosztuje, odpowiedział – nic. 

Podobne artykuły