Marne życie, marny zgon

OBORNIKI. Pewien oborniczanin od dawna nadużywał alkoholu. Jednak od ostatnich dwóch lat to było już więcej niż nadużywanie, a przez ostatnie pół roku pił codziennie. Zaprowadziło to 36-letniego mężczyznę pod mur jednej z kamienic przy ulicy Czarnkowskiej. 

Znalazła go tam 1 grudnia mieszkanka sąsiedniej posesji. Nie dawał żadnych oznak życia. Wpółleżał skulony z grymasem cierpienia na twarzy. Sądząc że zmarł z wychłodzenia wezwała na wszelki wypadek zespół pogotowia ratunkowego. Przybyły na miejsce lekarz potwierdził tylko zgon. Według patologa, przyczyną zejścia było zatrzymanie akcji serca z powodu niewydolności krążenia. Jednak u podstaw tegoż leżał alkohol. Postępowanie w tej sprawie prowadzi komenda policji w Obornikach.

Podobne artykuły