Wybrano zarząd Sparty

OBORNIKI. Po dymisji Tomasza Królczyka a wraz z nim reszty zarządu Sparty Oborniki, działacze i członkowie klubu zebrali się 27 listopada w sali sesyjnej urzędu miejskiego w Obornikach, aby rozliczyć stary i wybrać nowy zarząd. Od faktu, iż po 14 latach prezes ustąpił i to z własnej woli, może nawet ważniejszym wydarzeniem było to, że na sali zasiadło po raz pierwszy wiele pań.  

Zauważył to prowadzący obrady Stanisław Boch. On też czuwał nad prawidłowością wyborów oraz zachęcał zebranych do dyskusji. Tej jednak nie było, o ile nie wspomnieć o  dwóch lub trzech głosach w stylu – a co by władze miasta zrobiły, gdyby nie znalazł się sponsor z 10 tysiącami, który jednak się znalazł oraz czy Oborniki dadzą na piłkę nożną więcej czy mniej w przyszłym roku? Ostatecznie do odpowiedzi zgłosił się burmistrz Henryk Łukaszewski. Wyjaśnił, że co roku na obornicki sport przeznaczane są miliony złotych. Tu policzył naprędce hale sportowe, remont pływalni i rozpoczynające się niebawem budowanie nowoczesnych boisk. Przypomniał, że w gminie uprawia się wiele dyscyplin sportu i nie można ocenić która ważniejsza, dopóki są chętni, by ja uprawiać. Na koniec zaznaczył, że dla władz Obornik od wyniku ważniejsza jest ilość dzieci i ludzi młodych uprawiających sport czynnie jak i rekreacyjne. Namawiał też by składać wnioski po jak największe środki, a będzie to pula większa niż w tym roku. 

Wreszcie nadeszła część najważniejsza. Rozpoczęły się wybory do zarządu. Głosowano w sposób tajny i to aż dwa razy, by nie było najmniejszej pomyłki. Po zebraniu 56 głosów okazało się, że najwięcej zdobył ich Marcin Szulc, bo aż 55. Pan Marcin startował w wyborach zaocznie, wnosząc jednocześnie do kasy klubu okrągłe 10 000 złotych, co bez wątpienie wzmocniło jego pozycję. Tylko o dwa głosy mniej otrzymała Katarzyna Adamska a Piotr Koralewski dostał 46 głosów.  Dalej byli  Zbigniew Gajewski z 42 głosami i Tadeusz Tyrchan z 40 głosami. W skład zarządu wejdą jeszcze  Krzysztof Nowacki (35), Tomasz Kujawa (34) oraz Łukasz Bukowski i Grzegorz Kijek, którzy zdobyli po 28 głosów. Mizerny wynik Rafała Jeneralczyka i Artura Szymkowiaka nie wystarczył i zakończył ich marzenia o zarządzie Sparty. 

Wybrano też komisję rewizyjną. Jak wspominaliśmy na sali pojawiło się wiele uroczych pań. Zaproszono je na wybory, ale nie poinformowano o celu. Aż trzy panie zgłosiły się do komisji rewizyjnej i dopiero później pytały… co to takiego? Ostatecznie zasiądą w niej Maria Jacak, której kandydaturę poparło aż 48 osób a także Beata Tomaszewska i Dawid Orczykowski. Odpadła Karolina Dmitruszyńska. 

Tomasz Królczyk wraz z całym zarządem otrzymał niemal jednogłośne absolutorium a po wyborach podziękował i pogratulował następcom. Jedna z osób na sali zapytała go, dlaczego zrezygnował z prowadzenia klubu. Prezes przypomniał, że zawsze najważniejsza dla niego była i będzie firma. Ta ma obecnie niełatwą sytuację i to jej chce poświecić czas, środki i energię. Nie krył, że w jego opinii byłoby dobrze, aby klubem zarządzali ludzie młodzi. Tak też się zapewne stanie, bo średnia wybranych do nowego zarządu osób mieści się właśnie w kategorii „młodzi”. 

Nasza redakcja życzy nowemu zarządowi samych sukcesów, bo wygrane Sparty to radość oborniczan a tej życzymy wszystkim. Klimat wyborów można będzie poznać w okienku TV na stronie www.oborniki.com.pl.

Podobne artykuły