Polowanie na zastępcę

OBORNIKI.  W obornickim szpitalu powiatowym wciąż nie ma zastępcy dyrektora do spraw medycznych. Tymczasowo poradzono sobie z tym w ten sposób, że jego rolę ma sprawować kolegium ordynatorów. Ta proteza nie ma jednak takich uprawnień jakie miałby prawdziwy zastępca dyrektora, choć jest ciałem bardzo wygodnym. Nie mogąc odpowiadać za nic zbiorowo, nie odpowiada formalnie za nic a jedynie służy dyrektorowi szpitala jako głos doradczy. 

Dyrektor Małgorzata Ludzkowska namawiała niemal wszystkich ordynatorów by wzięli na swe barki funkcję zastępcy. Żaden się nie zdecydował. Zaczęło się poszukiwanie osoby z zewnątrz, która nie znałaby całej prawdy o obornickiej lecznicy i nim ją poznała, podpisałaby już kontrakt. Znalazł się wnet taki lekarz z Poznania, ale zażyczył sobie horrendalne wynagrodzenie, na które obornicki szpital nie mógł sobie pozwolić. 

Teraz Małgorzata Ludzkowska stara się pozyskać lekarza ze szpitala w Czarnkowie, bo na prowincji nieco  taniej. Wspomniany lekarz ma jednak kontrakt na stanowisko ordynatora i musi pracować na mim aż rozwiąże swój układ formalny. W tym czasie  dyrektor będzie sobie radzić sama, wspierana jedynie przez sekretarza Sitka i kolegium ordynatorów.  

Podobne artykuły