Pechowy remis piłkarzy Sparty

BYDGOSZCZ. W sobotnie przedpołudnie piłkarze Sparty Oborniki zmierzyli się na wyjeździe z drużyną Chemika Bydgoszcz. Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla oborniczan, którzy już w 5 min meczu objęli prowadzenie. Gendera dośrodkował w pole karne a tam do główki najwyżej wyskoczył Florek i pokonał bramkarza Chemika. Gospodarze po stracie bramki zaczęli grac zdecydowanie agresywniej, jednak wydawało się że to Sparta kontroluje przebieg tego spotkania.

W 16 min.meczu Dachowski po szybkiej akcji trafił w obrońcę. W 26 min.meczu po rzucie rożnym oborniczanie dwukrotnie strzelali w bramkę i dwukrotnie obrońcy Chemika wybijali piłkę z bramki, a akcja zakończyła się rzutem rożnym. W 35 min.meczu groźnie zaatakował Chemik, jednak obrońcy Sparty wyjaśnili sytuację. W 44 min.meczu błąd w obronie popełnia Gendera, a napastnik Chemika w sytuacji sam na sam zdobywa wyrównującą bramkę. Po przerwie to Chemik zaczyna lepiej grać i coraz częściej groźnie kontratakuje. W 63 min.meczu to jednak oborniczanie po raz drugi w tym spotkaniu obejmują prowadzenie. Lizewicz zagrywa do Bukowskiego ten mija dwóch obrońców i zagrywa w pole karne do Potasia, który pokonuje bramkarza gospodarzy. Po stracie bramki piłkarze Chemika próbują grac szybciej piłką, jednak ich ataki rozbijane są przez oborniczan w środkowej części boiska. W 73 min.meczu po faulu Smuniewskiego gospodarze wykonują rzut wolny, a piłkę na rzut rożny z trudem wybija Wosicki. W 87 min.meczu po raz kolejny groźnie atakuje Chemik, jednak obrońcy wyjaśniają sytuację. Na minutę przed końcem spotkania w 3 minucie doliczonego czasu gry Chemicy zdobywają wyrównującą bramkę. Po faulu Marcina Radziwołka sędzia dyktuje rzut wolny, piłka mocno uderzona na długi róg bramki Wosickiego dotknęła jeszcze głowy piłkarza z Bydgoszczy i mamy remis. Po tej akcji sędzia kończy spotkanie, które oborniczanie zremisowali bardzo pechowo i trochę na własne życzenie. 

Podobne artykuły