Jak w kulki, to na pływalni

OBORNIKI. Na terenie obornickiej pływalni niebawem pojawi się kolejna atrakcja. Będzie to nowoczesna sala bilardowa. 

Maciej Zaremba i Bogusław Kościelniak tworzą na niezagospodarowanej dotąd powierzchni pływalni rodzaj kawiarni z częścią bilardową. Znajdzie się w niej sześć dziewięciostopowych stołów z homologacją europejską. Będzie można pograć w pool lub na przykład w snookera. Doświadczony bilardzista a nawet arbiter w tym sporcie Grzegorz Olszewski każdemu chętnemu wytłumaczy, czym różni się „bila zamrożona” od „bili w ręce” oraz co to „top” a co „pająk”. 

– Można posiedzieć przy barze lub przy stoliku spędzając czas w przyjaznej atmosferze przy drinku lub coli. Mamy ofertę dla całej rodziny. Nie chcemy, by bilard był postrzegany jedynie jako gra dla mężczyzn. Grają weń także panie i to z powodzeniem a my chcielibyśmy nauczyć grać w niego także i młodzież. Bilard łączy sprawność z celnością i tworzeniem strategii gry. Będą też u nas telebimy, na których będzie można śledzić interesujące wydarzenia sportowe –  obiecuje pan Maciej.  Pan Grzegorz dodaje – chcemy przenieść do Obornik cześć ligi bilardowej i toczyć tu rozgrywki. Obaj panowie liczą na powstanie obornickiego klubu bilardowego, który wciągnie w rozgrywki jak najwięcej zawodników. Poznańscy inwestorzy przejęli już cześć pływalni. Pomieszczenie to stało dotąd puste i zaledwie częściowo wykończone. Trwają teraz prace nad jego ociepleniem. Architekt wnętrz niebawem odda gotowy projekt.   

Gospodarz pływalni liczy na zagospodarowanie przez nowego użytkownika także rozległego tarasu, który od lat także stoi pusty. Jest w tym względzie pełne porozumienie. – Myślę, że już od wiosny taras będzie tętnił życiem przewiduje – Maciej Zaremba. Nowa forma spędzania czasu spotka się zapewne z zainteresowaniem oborniczan i nie tylko. Zyskają nowe miejsce dla spotkań a pływalnia zyska kolejnego najemcę.

Podobne artykuły