Wańkowicz: niech młodzież z Obornik uczy się w Rogoźnie, bo tam są luzy

OBORNIKI. Do niemałej konsternacji wśród wielu uczestników ostatniej sesji rady powiatu obornickiej doszło po niezbyt fortunnej wypowiedzi starosty G.Wankowicza z Budziszewka (PO). 

A wszystko zaczęło się od wypowiedzi radnego Pawła Bździaka (Samorządni i Gospodarni). Nie dostrzegam jasnej koncepcji rozwoju oświaty ponadgimnazjalnej w Rogoźnie – mówił radny podczas debaty poświęconej powiatowej oświacie. Zdaje się, że liceum w Rogoźnie, mimo wspaniałej tradycji, dalej wegetuje. Również słyszymy o konieczności remontu, modernizacji szkoły agrobiznesu.  Jaki będzie dalszy los tej szkoły? Radnego niepokoił też niski wskaźnik procentowy dzieci, które uczą się w liceach a pochodzą z terenów wiejskich. Wskaźnik ten wynosi obecnie 36%. 

Bździak pytał dalej władze powiatu, dlaczego młodzież kształci się często w zawodach, które nie dają szansy natych- miastowego zatrudnienia. Przypominał, że kwestia reformy oświaty, nie tylko rogozińskiej, od kilku lat staje się przedmiotem obrad różnych komisji, w kontekście na przykład zmian w funkcjonowaniu internatów, czy celowości istnienia dwóch szkół zawodowych w Rogoźnie. Czy są jakieś propozycje, czy nie? – dopytywał radny. 

Z tego co wiem liceum rogozińskie ma prawo prowadzić nauczanie w grupach, nie tylko językowych. Jak to jest, że w liceum obornickim mamy klasy ponad trzydziestoosobowe, a tam jest inaczej? – spyał na koniec Bździak. W odpowiedzi Wańkowicz zaproponował krótko – aby młodzież obornicka uczyła się w Rogoźnie, bo tam są „luzy”.

Podobne artykuły