Oborniczanki piękne od zawsze

MANIEWO. Przygotowywany od trzech miesięcy a wspomniany przez nas tydzień temu wieczór zatytułowany „Kobieta piękna od zawsze” rozpoczął się przy pełnej sali maniewskiego domu kultury. Gości powitała Janina Borucka. Nie kryjąc tremy przed publicznym wystąpieniem,  sołtys wyjaśniła, dlaczego wieczór o kobiecie zainaugurowano właśnie w Maniewie: modne dziś hasło wyrównywania szans mieszkańców wsi przestało być tylko modnym sloganem. 

Pokaz poprowadził z ogromną, jak zwykle, swadą sam Marcin Samolczyk. Nim na scenie pojawiły się pierwsze modelki powiedział: – Kobieta i piękno przeplatają się ze sobą od samego początku, kiedy człowiek nauczył się to piękno utrwalać, by przetrwało, zatrzymane w czasie. Piękno związane z kobietą podlegało ciągłej ewolucji, znamionowało ducha epoki i zawsze wiązało się z oprawą, która nadawała temu pięknu mocy.  

Po tych słowach widownia ujrzała to, na co czekała najbardziej. Dziewczyny w pięknych strojach przymykały przez historię dziejów ludzkości oglądaną przez pryzmat zmieniającej się mody. Towarzyszyło im paru panów a Marcin Samolczyk był przewodnikiem po tym świecie. 

Wiódł widzów od starożytnego Egiptu po czasy współczesne, od tunik po dżinsy, od włosów „na pazia”, po współczesne loki i grzywki. Od egipskich „kocich oczu”, po… no właśnie, tu przydałaby się pomoc Anny Meinert-Barnaś a najlepiej z zespołem w składzie-Marlena Nowicka, Jadwiga Mazurek i Agata Knade, które o makijażu wiedzą wszystko a może nawet jeszcze trochę więcej.  

Wybór modelek był imponujący. Na wybiegu pojawiały się nie tylko w różnych strojach, ale i doskonale do tego dopasowanych fryzurach i makijażach z właściwymi gadgetami w dłoniach i przy dobrze dobranej muzyce. Profesjonalnie poruszały się bardziej doświadczone modelki. Ani trochę gorzej, wszechstronnie utalentowana tegoroczna miss Obornik Magdalena Witaszak. Nie mniej dobrze poradziły sobie też dziewczęta z Maniewa, jak prezentująca strój hippisow- ski Beata Woźniak. 

Innego rodzaju popis dała pierwsza wicemiss Obornik Ilona Tadla występująca wraz ze swą grupą taneczną „Catclan” w pełnym żywiołów tańcu. Innego rodzaju przerywnikiem był popis 16 letniej skrzypaczki – Martyny Magdziarz, która pięknie zagrała XII fantazję G.P.Telemanna a na deser sonatę C-dur J.S.Bacha. Zainteresowani mogli też zwiedzić wystawę fotografii albo kiermasz książek o tematyce kobiecej przygotowaną przez Agnieszkę Mierzejewską. 

Na koniec trzeba wyjaśnić, że modelki ubrały osoby związane z „Affebre – Szkoła, Pracownia, Galeria” prowadzoną przez Ewę Kaczmarek i z Wielkopolskim Towarzystwem Miłośników Sztuki Krawieckiej w Poznaniu. Kreacje zaprojektował i uszył Patryk Wyrembek. 

Dzięki dobremu scenariuszowi, pięknym modelkom, ciekawej narracji i dynamicznemu pokazowi, wieczór w Maniewie przejdzie do historii gminy, gdzie znajdzie sobie miejsce w kąciku „godnych naśladownictwa inicjatyw wspaniałych zapaleńców”. 

Jeżeli ktoś nie widział pokazu, może to nadrobić na początku października w sali OOK albo obejrzeć jego fragmenty stronie www.oborniki.com.pl.

Podobne artykuły