Wszystkie dzieci w jednej szkole

RYCZYWÓŁ. Po długich latach zmagań z problemem budowlanymi i ogromnymi wydatkami dobiegła końca budowa szkoły podstawowej w Ryczywole. Decyzje o jej budowie podjął ówczesny naczelnik gminy Jerzy Gacek, potem wójt Witold Stróżyk wybudował ją w stanie surowym. Kosztem 5 mln złotych dokończył budowę wójt Jerzy Gacek zamykając pewnego rodzaju okrąg starań o to, by dzieci z Ryczywołu i sąsiednich wsi miały jak najlepsze warunki nauki. 

Każdy kto szkołę widział, musi przyznać, że podobnie wspaniałej nowoczesnej jeszcze w całym powiecie a może i wielu powiatach nie widział. Do ostatnich prac należało zagospodarowanie poddasza dzięki czemu udało się szkole zmieścić wszystkie dzieci uczące się dotąd w szkłach białej i czerwonej. W nowym budynku zadbano niemal o wszystko. Ilekroć uczeń wyjdzie z klasy czy pracowni, ma zawsze w zasięgu wzroku toaletę i to o bardzo wysokim standardzie. 

Osobne pomieszczenia są dla personelu dbającego o porządek. Oprowadzający nas po obiekcie dyrektor Witold Korbanek wyjaśniał, iż nie dopuszczalnym by było, aby pani sprzątająca myła mopa w umywalce, z której korzystają dzieci. 

W dobrze zorganizowanej bibliotece uczeń czuje się bardzo swobodnie mogąc wykazać własną inwencje przy wyszukiwaniu potrzebnej książki. Gołym okiem widać, że konikiem dyrektora jest informatyka i widać to na każdym kroku. Zorganizowanej w jego szkole pracowni mogłaby mu pozazdrościć niejedna placówka. 

Witold Korbanek jest perfekcjonalistą dbałym o stronę techniczną obiektu, ale i humanistą zainteresowanym ergonomią oraz entuzjastą przyjaznego otoczenia. Klasy są ciepłe i widne, meble są przede wszystkim wygodne, pomoce szkolne funkcjonalne i nowoczesne, co można zobaczyć w relacji na naszej stronie www.oborniki.com.pl. W sali audiowizualnej brakuje jedynie interaktywnej tablicy. Od pokoju nauczycielskiego z przyległym doń „pokojem do rozmów” tak zaprojektowanym, że aż zachęca do szczerych zwierzeń, po pracownie czy szatnie szkoła lśni czystością. Sale czy hol z pięcioletnim stażem wyglądają jak świeżo otwarte. 

Wejście do szkoły zdobią misy pełne wylewających się z nich kwiatów. – To dar naszej nauczycielki, której mąż ma ogrodnictwo – wyjaśniał dyrektor Korbanek. Zaraz potem wraz z wójtem Jerzym Gackiem lustrował prace przy budowie parkanu. Jeszcze tylko utwardzenie tej drogi, jeszcze tylko sala sportowa, jeszcze tylko… –  wymieniał co parę kroków, podczas marszu wzdłuż klinkierowego parkanu. Wójt słuchał i pewnie myślał, od czego znów zacząć. Zapytany przez nas o to odparł – najpierw muszę skończyć jedno. W najbliższą środę komisja radnych zadecyduje o losach budynków starych szkół – białej i czerwonej. 

Gacek chciałby, aby w białej szkole znalazła nowe miejsce gminna biblioteka. Dotąd gnieździ się w jednej ciasnej salce w Gminnym Ośrodku Kultury. W nowym miejscu będzie mogła się rozwinąć, poszerzona o przeniesiony tam pięciostanowiskowy strażacki ośrodek informatyczny. Zostałby on rozszerzony łącznie do ośmiu komputerów.  Znajdzie się też tam miejsce dla wszelkich stowarzyszeń pozarządowych i społecznych, które rozrzucone po Ryczywole mają nierzadko niełatwe warunki lokalowe. 

W czerwonej szkole zostanie prawdopodobnie przeprowadzony remont przystosowawczy i będą w niej tworzone mieszkania a następnie sprzedawane chętnym. Szkoła ma też spory plac. Podzielony na działki a następnie sprzedany mógłby przynieść środki konieczne do budowy mieszkań w dawnej szkole. 

Podobne artykuły