Ratowanie skarpy Wełny w Obornikach

OBORNIKI. W ubiegłam roku pisaliśmy o skandalicznym wstrzymaniu przez starostwo powiatowe Obornikom środków na wzmocnienie skarpy u ujścia Wełny do Warty. Pieniądze chciał Obornikom dać na ten cel Urząd Marszałkowski. Starosta jednym pismem powstrzymał wówczas dofinansowanie do pilnie potrzebnych prac.   

Zabudowaniom przy ulicy Krótkiej groziło obsunięcie do rzeki. Władze Obornik znów rozpoczęły działania mające na celu pozyskanie pieniędzy na ratowanie skarpy. Wielce pomocną w tych staraniach okazała się grupa osób z urzędu marszałkowskiego, rozumiejąca problem i wyczulona na sprawy ekologii. Obornikom znów udało się pozyskać odpowiednie środki z tym, że o ile rok temu umacnianie miało kosztować około 600 tysięcy złotych, w tym roku kosztować może o 20 % więcej. 

Tym razem bez przeszkód ze strony władz powiatu ruszyły prace pomiędzy ulicą Czarnkowską a ujściem do Warty. Nachylenie nowej skarpy wynosić będzie 1:1,5. Wewnątrz będzie znajdował się drenaż nie przepuszczający dalej wody i zabezpieczający przed osunięciem. Do prac będą używane jedynie materiały naturalne, takie jak kamień, drewno i faszyna. To podniesie koszt i wydłuży czas, ale będzie przyjazne dla środowiska. Urząd marszałkowski wykupi też dwumetrowy pas ziemi od właścicieli sąsiednich posesji, gdyż o tyle zmniejszą się ich działki wskutek usypania nowej skarpy.

Według inspektora Władysława Lejmana – roboty muszą zostać zakończone do końca października z powodu zbliżającego się tarła ryb. 

Powstał problem przeniesienia znacznych mas ziemi w inne miejsce – powiedziała w rozmowie z nami Anna Rydzewska. Rozwiązano go w ten sposób, że ziemia z wykopu zostanie przewieziona na drugą stronę ulicy Czarnkowskiej, gdzie znajduje się zagłębiona spora działka. Tak wyrównany grunt władze Obornik mają zamiar w znacznej części sprzedać. Kawałek ziemi zostanie jednak we władaniu miasta z przeznaczeniem na zieleń. 

Podobne artykuły