Nie złożył oświadczenia lustracyjnego, ale powrócił na fotel

OBORNIKI. W miniony piątek rada nadzorcza komunalnej spółki Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej powołała na stanowisko prezesa zwolnionego zeń niedawno Henryka Lewandowskiego. Przypomnijmy, że Lewandowski utracił swoje stanowisko z mocy ustawy, gdyż nie złożył wymaganego oświadczenia lustracyjnego, w którym miał określić, czy współpracował z komunistycznymi służbami specjalnymi. 

Rada Nadzorcza zręcznie ominęła, czy też zinterpretowała prawo, i po zwolnieniu prezesa, powołała go po kilku tygodniach ponownie na opuszczone stanowisko.  Jak się zdołaliśmy dowiedzieć, oficjalnie dla członków rady ważniejsze jest "doświadczenie i fachowość", niż fakt niezłożenia oświadczenia na temat współpracy ze służbami PRL. Henryk Lewandowski ma szansę pozostać w swym fotelu przez co najmniej dwa lata, bo tyle brakuje mu do emerytury. W swoim ostatnim oświadczeniu majątkowym podał, że na stanowisku prezesa zarobił ponad 74 tysięcy złotych rocznie.

Lewandowski nie wytłumaczył publicznie, dlaczego nie złożył oświadczenia lustracyjnego.

Podobne artykuły