Przejęli samochód na własność i się z tego nie cieszą

RYCZYWÓŁ. Podczas sesji rady radni z Ryczywołu podjęli uchwałę w sprawie przejęcia pojazdu na własność gminy. W poczet mienia gminnego wszedł samochód osobowy marki BMW 318 o numerze rejestracyjnym PWF 5930, co do którego nie została ustalona osoba uprawniona do odbioru. O kiepskim powodzeniu porzuconego BWM zadecydował zapewne jego stan techniczny – auto to już 20-latek i na dodatek mocno już sfatygowany. 

8 maja do urzędu gminy w Ryczywole wpłynęło zawiadomienie z komendy powiatowej policji w Obornikach o usunięciu rzeczonego auta z terenu gminy. Jednocześnie powiadomiono, że rewir dzielnicowych prowadził postępowanie wyjaśniające, w wyniku którego nie ustalono właściciela pojazdu. Co więcej, samochód nie figuruje również w ewidencji pojazdów starostwa, co oznacza, że został wyrejestrowany przed zbyciem, lub niezarejestrowany po nabyciu. Z akt policyjnych wynika, iż postępowanie w tej sprawie zostało umorzone ze względu na niemożliwość ustalenia właściciela pojazdu. 

Wobec bezsilności urzędników i policjantów zadziałać musi prawo. Zgodnie z odpowiednim paragrafem w przypadku, gdy w terminie 6 miesięcy od dnia usunięcia pojazdu nie została ustalona osoba uprawniona do jego odbioru, pojazd ten z mocy ustawy przechodzi na własność gminy. Radni jednak nie cieszą się z niespodziewanego przybytku. 

Za każdy dzień pobytu podrzutka na parkingu w Rogoźnie gmina musi zapłacić 15 zł. Gdy pomnoży się to przez ponad trzy miesiące, daje do 1350 złotych za wraka. Samochód nie nadaje się na auto służbowe, na utrzymanie takiego gmina nie ma zresztą funduszy. W tej sytuacji radni zadecydowali się złomować kukułcze jajo, co oczywiście wiąże się z kolejnymi kosztami. Na szczęście z chwilą oddania samochodu na złom, problem kłopotliwego mienia gminnego przestanie istnieć. 

Podobne artykuły