Dożynki, jakich jeszcze nie było

WARGOWO. Tegoroczne dożynki w Wargowie przerosły swym rozmachem wszystkie dotychczasowe dożynki gminne. Bywały już w gminie dożynki bardziej lub niej udane. Czasem w deszczu, czasem w palących promieniach słońca. Przez ostatnie naście lat odnotowaliśmy dożynki władzochwalcze, typu cepelia, młodzieżowe  i dożynki na sportowo. Nigdy jeszcze nie było jednak imprezy o takim rozmachu i tak szerokiej scenie. 

Zaczynała się już przy wjeździe do wsi Wargowo. Co kawałek, przed ozdobionymi domami stały kukły tworzące małe wdzięczne scenki. Raz opowiadały o rolniczym trudzie, innym razem o dniu codziennym. Jedne chwaliły plony lub sprzęty. Były tez scenki, które wesoło obiecywały -„przepijemy naszej babci domek mały”. Przed jednym z domów kukły zostały zbudowane nawet na żywych, specjalnie przystrzyżonych drzewkach. Nic zatem dziwnego, że goście podążając do Wargowa co raz się zatrzymywali, aby utrwalić owe cuda na fotografiach. 

Trudna jest do ustalenia liczba osób, które brały udział w przygotowaniach do gminnego święta plonów. Zapytana o nią sołtys Irena Magdziarek powiedziała – proszę napisać, że pracowała cała wieś. 

Efekt był wspaniały. Gdy nadeszła już pora celebrowania święta plonów, rozstąpiły się deszczowe chmury i wyjrzało słońce. Na gospodarzy gminy czekały konie. Jadąc przystojną bryczka mogli podziwiać pełen wystrój i pozdrawiać mieszkańców Wargowa. Na specjalnie przygotowanych polach czekały na gości wygodne parkingi. 

Na szerokim placu przez sceną zasiadł kto mógł a inni na stojąco wysłuchali Mszy Świętej dziękczynnej za plony. To była ważna część dożynek, ponieważ rolnik z Bogiem pracuje i z Bogiem świętuje. Tak mu nakazuje tradycja przechodząca z pokolenia na pokolenie. Do tradycji odwołała się też Alicja Reich, autorka tekstów czytanych przez narratorkę Krystynę Eichler, śpiewanych podczas części obrzędowej i deklamowanych przed sceną. O muzykę zadbał  Marian Żurowski a wystąpili członkowie zespołów folklorystycznych z Rożnowa, Maniewa i Objezierza wspierani przez Obornicką Orkiestrą Dętą, zespół Sing Simile i dzieci ze szkoły w Objezierzu. Roztańczone i barwne widowisko, co raz przerywane brawami musiało się podobać. Ciekawe, dynamiczne i dobrze nagłośnione przedstawiło rolniczy trud i radość po zbiorze. 

Nim zagrała muzyka Anna Rydzewska powiedziała do rolników: co roku staracie się, aby wysokość i jakość plonów była na najwyższym poziomie. I jak co roku nie omijają was problemy. Tegoroczne upały najpierw doprowadziły do klęski suszy, następnie burze i ulewy na wielu polach i w sadach spowodowały kolejne znaczne szkody w zbiorach. Ale i tak najgorsze klęski nas ominęły i za to możemy dziękować Opatrzności. Choć żyjemy w wieku nauki i nowoczesnych technologii to w osiąganiu dobrych plonów wciąż jest potrzebna, jak za dawnych czasów przede wszystkim odpowiednia pogoda, która decyduje w znacznym stopniu o wysokości plonów zbóż. Z radością i dumą patrzę na kolorowe i pomysłowe dożynkowe wieńce -nieodzowny element dzisiejszego święta. Za wspaniałe dzieła Waszych rąk, za owoce całorocznej pracy – jakże ciężkiej i mozolnej – gorąco dziękuję. Dożynki są przede wszystkim Waszym świętem, bowiem z Waszego trudu wszyscy korzystamy. Na koniec podziękowała słowami: – Z całego serca Wszystkim Państwu dziękuje i składam wyrazy najwyższego uznania. Jestem pełna podziwu, zrobiliście naprawdę bardzo dużo. Dobre słowo było potrzebne, bo w tym roku wyniosły 25 600 ton, a to oznacza, że są niższe od ubiegłorocznych o 10 000 ton. Potwierdził to obecny na dożynkach poseł Stanisław Stec. Życzenia przywieźli też członkowie delegacji z zaprzyjaźnionych Obornik Śląskich z burmistrzem tej gminy na czele. Przyznał on, że imponuje mu bratnia gmina Oborniki i jej osiągnięcia. 

Po przemowach i występach przyszedł czas na dzielenie się chlebem z tegorocznej mąki oraz tradycyjne obtańczenie wieńca przez gospodynie gminy i starostę dożynek. 

Wokół głównej areny ustawiono stoiska poszczególnych sołectw. Przed miejscem loterii stanął pokaźny tłum czekających na „wielką wygraną”. Goście dożynek posilali się grochówką prosto z kotła, kiełbaskami z grilla i miejscowymi pysznościami.  Obornickie Ekocentrum Gaja wystawiło dynie ozdobne i niemieckie wina, Tłocznia domu Rembowskich wspaniałe soki, a mleczarnia w Czarnkowie wyroby mleczne. 

Atrakcja samą w sobie był przyjazd na dożynki ponad dwudziestu maszyn z sekcji motocykli ciężkich „Jastrzębie Szos”. Lśniące chromem motocykle przyciągały uwagę młodych i starszych. Nad bawiącymi się gośćmi krążyły motolotnie. Sołtys Irena Magdziarek, zadbała nawet o to, by zegar drzemiący od półwiecza na wieży wiejskiego domu kultury znów ruszył.

Gdy słonce zawisło nad horyzontem na scenie pojawiły się gwiazdy dożynek członkowie dawnego zespołu Bolter. Przypomnieli dawny przebój „Mydełko Fa” i inne piosenki z nurtu modnego niegdyś disco polo. Dożynki zwieńczył pokaz petard i zabawa pod gwiazdami. 

Ładu podczas święta plonów strzegło aż pięć jednostek OSP. Pani sołtys i radzie sołeckiej należą się słowa uznania za ogromny trud i zapewnienie, że się on opłacił. Bo tak jak napisaliśmy na wstępie, tegoroczne dożynki w Wargowie przerosły swym rozmachem wszystkie dotychczasowe dożynki gminne.

Podobne artykuły