Zwłoki na filarze mostu kolejowego

OBORNIKI. Wczesnym rankiem w sobotę 30 sierpnia wędkarz udający się na ryby zauważył człowieka leżącego na filarze mostu kolejowego w Obornikach.  Był to stojący już w wodzie pierwszy filar od strony miasta. Młody mężczyzna leżał tam bez ruchu. 

Powiadomiono odpowiednie służby. Okazało się, że nie żyje on od kilku godzin. 

Nie miał przy sobie żadnych dokumentów.  Nie miał też wyraźnych śladów po upadku. Były owszem otarcia i zasinienia, ale żadne z nich nie wskazywało na to, że jest bezpośrednią przyczyną zgonu. 

Policja bada tajemniczą śmierć a więcej będzie wiedzieć dopiero po badaniu koronera. Zgon mężczyzny mógł być wynikiem samobójczego skoku, upadku czy wypadnięcia z pociągu. Na odpowiedź na to pytanie, trzeba będzie jednak jeszcze poczekać. 

Podobne artykuły