Przegrał z grawitacją

ROGOŹNO. W minionym tygodniu omal nie odnotowaliśmy wypadku utonięcia. Na ławeczce dla wędkarzy przy Rogozińskiej promenadzie siedział sobie jeden z mieszkańców tego miasta. Jest on znany z tego, że bardzo nie lubi być trzeźwy. Siedział więc sobie i kiwając się miarowo nad wodą patrzył w mętną toń jeziora. Nagle wychylił się nazbyt mocno i wpadł do wody. Przez kilka minut starał się utrzymać. 

Gdy tracił już siły i chęć do walki o życie, nadszedł przechodzień i wyciągnął go z wody. Pijak otrzeźwiał po mokrej przygodzie, tylko czy na długo?

Podobne artykuły