Na rynku z jodlerką

OBORNIKI. Letni sezon imprez plenerowych OOK zwieńczyły ”Dni Niemieckie”. Zaczęły się w piątek 29 sierpnia w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy od wystąpienia konsula Honorowego Republiki Federalnej Niemiec. Po nim nastąpił pouczający wykład pod tytułem „Niemcy wczoraj i dziś”. W ramach spotkania można było obejrzeć film Szymona Solarskiego „Gołańcz 2008”. Nie zapomniano także o ciele i Jurgen Sprochhoff przygotował degustację słynnej niemieckiej sałatki ziemniaczanej oraz znanych i w Polsce ciasteczek. 

W tym czasie młodzież roznosiła po firmach jabłuszka z flagami Polski i Niemiec, zapraszając do udziału w drugiej części Dni Niemieckich. Niestety akcja nie była skuteczna a plakaty na słupach ogłoszeniowych raczej mało widoczne, bo na obornicki rynek przybyło znacznie mniej osób, niż można się było spodziewać. Szkoda, bo organizatorzy włożyli wiele pracy w spotkanie na rynku i efekt tego został bardzo dobrze przyjęty. Najpierw zagrała Obornicka Orkiestra Dęta a młode mażoretki (lub bardziej z polska marszonetki), dały popis swej wielkiej sprawności. Gdy ustały brawa dla grupy Krzysztofa Warguły na scenie pojawiła się Kapela Obornicka Mariana Żurowskiego w popularnym repertuarze. Razem z nimi śpiewali wszyscy coraz liczniej przybywający na Rynek oborniczanie od najmłodszych aż do pamiętających dawne czasy. 

W czasie, gdy goście degustowali niemiecką kuchnię, dzieci brały udział w konkursach plastycznych z wiedzy o kraju zachodniego sąsiada. Zachęcały je do tego interesujące nagrody. Na koniec na scenie pojawiła się bardzo ciekawa kapela „Tyrolia Band”. 

Przyjaciele Tyrolu nie tylko śpiewali, ale i dowcipkowali i opowiadali o ludziach i obyczajach Tyrolu. Spore wrażenie robiła „jodlerka” o której szef kapeli powiedział, – niewielka ale o ogromnym głosie. Miał rację,. Bo jej jodłowanie słychać było jeszcze daleko za Wartą. 

Dni Niemieckie należy zaliczyć do udanych imprez a jeżeli do tego dodać jeszcze piękna pogodę to ci, którzy w nich uczestniczyli nie żałują. 

Podobne artykuły