Prezes PGKiM odchodzi, bo nie złożył oświadczenia lustracyjnego

POZNAŃ, OBORNIKI. Jak zdołaliśmy się dowiedzieć, w ubiegłym tygodniu z mocy prawa przestał pełnić funkcję prezesa zarządu Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Obornikach Henryk Lewandowski. Stało się tak, gdyż prezes zgodnie z ustawą o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów, winien złożyć na ręce wojewody wielkopolskiego oświadczenie lustracyjne. Nie uczynił tego, w związku z czym z mocy ustawy przestał być prezesem.

Zdaniem urzędników wojewody w przypadku Lewandowskiego nie można mówić o przypadkowym zapomnieniu czy pominięciu terminu, gdyż takowe oświadczenie lustracyjne nie wpłynęło nawet po czasie, natomiast wojewoda wystosował do prezesa odrębne pismo, przypominając mu o tym ustawowym obowiązku. Fakty zdają się wskazywać na to, że Lewandowski celowo nie złożył wymaganego oświadczenia. Dlaczego tak zrobił, tego nie udało się nam ustalić. Jak wiadomo, w oświadczeniu lustracyjnym trzeba zadeklarować, czy było się współpracownikiem komunistycznych służb bezpieczeństwa.

Władze Obornik zmuszone zostały takim rozwojem sytuacji do mianowania pełniącego obowiązki prezesa,  którym został dotychczasowy przewodniczący rady nadzorczej PGKiM Leon Wiese z Rogoźna. Wkrótce zostanie ogłoszony konkurs na stanowisko prezesa.

Podobne artykuły