Bez hamulców

POŁAJEWO. Choć drugi piątek sierpnia nie przypadł na dzień 13, to dla przynajmniej jednego kierowcy użytkującego drogi gminy Połajewo okazał się naprawdę pechowy. I to nie ze względu na nadmierną prędkość, ani tym bardziej łamanie przepisów drogowych. Ów niefrasobliwy kierowca zaparkował w tym dniu samochód przy kwiaciarni. Zapomniał jednak o najważniejszym – nie zaciągnął hamulca ręcznego. Tak się akurat składa, że kwiaciarnia, przy której zaparkował pechowiec usytuowana jest na górce, a stamtąd prostą drogą rozpędzić się można prosto na budynek szkoły podstawowej. 

Pech chciał, że zaparkowany samochód bez żadnych hamulców stoczył się z górki szkolnej i siłą rozpędu uderzył w kamienne ogrodzenie budynku. A że górka jest naprawdę wysoka, pojazd nabrał dużej prędkości i zatrzymały go dopiero rosnące za parkanem iglaki. Dwa przęsła płotu zostały całkowicie zniszczone, na szczęście kierowca samochodu wziął na siebie całą winę bez dyskusji i zobowiązał się do pokrycia kosztów wszelkich zniszczeń. Szczęśliwie w momencie zdarzenia nikt tamtędy nie przechodził, miałby bowiem nikłe szanse w zderzeniu z rozpędzoną masą samochodu. 

Podobne artykuły