Nadleśnictwo zamyka drogi

GMINA OBORNIKI. Nadleśnictwo Oborniki zabrało się w ostatnim czasie za porządkowanie granic swego stanu posiadania. Jednym z zadań nadleśnictwa jest dbanie o teren należący do Lasów Państwowych. Nie należy więc mięć leśnikom za złe, że owo zadanie starają się wykonać. Inna rzecz, że skutki tych starań denerwują mieszkańców co najmniej kilku wsi. 

Należy do nich Bąbliniec. Wjazd do wsi przez mały zagajnik niedawno został przegrodzony taśmą. W ten sposób nadleśnictwo odcięło wieś od najbliższej drogi do Obornik. Teraz można tam dotrzeć jedynie objazdem przez Bąblin o ile nie chce się łamać prawa. Podobna sytuacja wisi nad mieszkańcami rejonu ulicy Grzybowej w Kowanówku. Docierali na swe posesje przez wolną działkę i lasek. Lasek okazał się należeć do nadleśnictwa, które broni swego zagajnika a działka znalazła nowego właściciela, który chce ją odgrodzić. 

W ten sposób dotarcie do posesji stanie się niemożliwym. – Nie może tak być, aby faktycznie ludzie nie mieli dostępu ze swej działki do drogi publicznej, wyjaśniła nam Anna Rydzewska. Dodała też, że pokutuje tu pewien brak dbałości przy ustalaniu granic. Gmina będzie musiała wykupić od Lasów Państwowych teren potrzebny pod drogi, jeżeli stan faktyczny pokaże ich brak. Podobnych zaniedbań z czasów „minionej epoki” jest niestety więcej a o jednym z nich, dotyczącym ulicy Sportowej w Obornikach, piszemy w innym miejscu. 

Podobne artykuły