Wyprasował własną kochankę

OBORNIKI. Niedawno pisaliśmy o rodzinie, której mieszkanie przy ulicy Kopernika doszczętnie spłonęło. Rodzina została przez urzędy uznana za patologiczną. Po pożarze otrzymała nowy lokal, choć nie zmieniła trybu życia. 

W dawnym mieszkaniu często gościł alkohol i nie brakowało burd. Cierpiały na tym dzieci, którymi nie miał się kto opiekować. Również sześćdziesięcioletnia seniorka rodu, Teresą J. jak piła, tak pije. Przeniosła się po pożarze do lokalu swego konkubenta zamieszkałego przy ulicy Młyńskiej, o trzy lata młodszego od niej Adama W. 

Pan Adam także nie stronił od alkoholu a ponadto był z niego straszny raptus. Gdy w niedzielę 29 czerwca przedpołudniem pokłócił się ze swoją konkubiną pobił ją a następnie przydusił kobietę wykorzystując swą znaczną przewagę fizyczną i… przypalał ją mocno rozgrzanym żelazkiem. 

Pięćdziesięciosześcioletni Adam W. dokonał u niej w ten sposób poważnych uszkodzeń ciała.  

Teresa J. doznała licznych poparzeń twarzy, szyi, klatki piersiowej, pleców i ręki. W takim stanie trafiła do szpitala powiatowego w Obornikach. Pytana tam o przyczynę tak poważnego stanu,  nie chciała udzielić odpowiedzi. Zmieniła zdanie dopiero po licznych namowach ze strony córki i po trzech dniach od zdarzenia powiadomiła policję o tym co zaszło na Młyńskiej. Sprawą zajęła się sekcja kryminalna Komendy Powiatowej Policji w Obornikach.  

.  

Podobne artykuły