Po pijanemu zabił człowieka

CHRUSTOWO. W piątek 6 czerwca kolejny rowerzysta poniósł śmierć na drodze.  

Dochodziła godzina 8:30 gdy pan Zbigniew Migaszewski z Popówka jechał swym rowerem w stronę Obornik. Mijał wieś Chrustowo a do skrzyżowania z drogą do Sławienka zostało mu może 100 metrów. W tym momencie nadjechał za nim pędzący od strony Szamotuł samochodem osobowym marki Fiat 170 46-letni mieszkaniec powiatu szamotulskiego. 

Na długim, prostym odcinku drogi, przy doskonałej najechał na tył jadącego prawidłowo w tym samym kierunku rowerzysty. 

W wyniku potrącenia Zbigniew Migaszewski poniósł śmierć na miejscu. 

Kierowca po zderzeniu wyleciał z szosy odnosząc obrażenia ciała. Został przewieziony do szpitala i tam hospitalizowany. Przyczyny tej tragedii nie trzeba pewnie będzie długo szukać. Badanie trzeźwości kierowcy wykazało, że w jego żyłach znajdował się alkohol i to w stężeniu około 2,35 promila. 

Skutkiem tego  tragicznego zdarzenia dwie córki i trzech synów pana Zbigniewa straciło ojca a mieszkańcy Popówka bardzo lubianego i poważanego sąsiada. 

Droga Oborniki – Szamotuły jest szczególnie niebezpieczna i wiedzą o tym kierowcy oraz mieszkańcy przydrożnych wsi. Źle wyprofilowana o wadliwej nawierzchni, dziurawa i wąska od dawna czeka na gruntowną przebudowę. Przebiega przez centra licznych wsi, a jadące tamtędy samochody najczęściej znacznie przekraczają prędkość. 

W tym miejscu warto odnieść się do pomysłu forsowanego niegdyś przez sołtysa Popówka Zygmunta Klupczyńskiego, ktory namawiał projektantów przebudowy drogi by wprowadzili do planu wąskie wysepki spowalniające ruch przy wjazdach do wsi. Niestety, spotkało się to z reakcją negatywną. 

Gdy teraz do złej drogi dodać jeszcze pijanego kierowcę, tragedia będzie wisieć na włosku. Obawiamy się, że  s.p. pan Zbigniew nie jest ostatnią ofiarą drogi Oborniki  – Szamotuły.

Podobne artykuły