Kradł śruby

OBORNIKI. Stojące na płycie rynku ławki pozwalają mieszkańcom naszego miasta usiąść, odpocząć, porozmawiać, porozglądać się wokół. Pan P., z ulicy Łazienkowej znalazł jeszcze jedno zastosowanie dla ławek. Stały się dlań rezerwuarem śrub i nakrętek. Na rynek przybywał codziennie uzbrojony w odpowiednie klucze i siadając kolejno na każdej z nich odkręcał śruby mocujące deski do stelaży ławek. 

Po pewnym czasie odkręcił ich prawie setkę. Starszego mężczyznę kradnącego śruby obserwowały różne osoby odpoczywające na rynku. Robiły mu zdjęcia, filmowały jego proceder w na koniec powiadomiły o wszystkim policję. Stróże prawa ujęli siwowłosego złodziejaszka i ukarali go kilkusetzłotową grzywną. Pan P. zapłacił i oddał ponad połowę śrub oraz obiecał zwrócić resztę. Jak wyjaśniał śruby były mu do czegoś potrzebne, więc wykręcał je z ławek. My dodajemy, że gdyby jak pozostali mieszkańcy Obornik kupił śruby w którymś z pobliskich sklepów żelaznych, wydałby na to znikoma cześć grzywny uniknąłby wstydu i nie trafił do rejestru ukaranych.

Na niski pokłon zasługuje postawa oborniczan, którzy nie zgodzili się na to, aby ktoś okradał ich ze wspólnego mienia. Widać też z tego przykładu, że wciąż rośnie ilość osób, którym leży na sercu estetyka Obornik. 

Podobne artykuły