Jazda z pochodnią

GORZEWO. W sobotę 7 czerwca około godziny 17:00 zapaliły się z nieznanych przyczyn baloty siana na przyczepie stojącej naprzeciwko sklepu Jana Plewy. Kierowca ciągnika tego jednak nie zauważył. Po chwili wybiegło za nim parę osób i zaczęło krzyczeć, by stanął. 

Z płonącymi balotami, jak z wielką pochodnią, musiał zjechać w boczną drogę. Rolnik szybko odczepił ciągnik od przyczepy i odjechał parę metrów dalej. Kilka minut później przyjechały cztery jednostki straży pożarnej i w niecałe 30 minut uporały się z pożarem.  O zdarzeniu poinformowała nas młoda mieszkanka Gorzewa, za co bardzo jej w imieniu czytelników dziękujemy. 

Podobne artykuły