Polo w Ocieszynie

OCIESZYN. W minioną sobotę Klub Polo w Ocieszynie zapraszał miłośników tej gry lub koni na Chukka Time. Można było spędzić czas w plenerze, w pięknym zielonym otoczeniu porozmawiać o koniach, grze w polo czy spędzić czas przy grillu i bursztynowym napoju.

Polo nie jest w Polsce popularnym sportem. Jest to gra rozgrywana konno na trawiastym boisku przez dwie czteroosobowe drużyny, których gracze dążą, używając długich kijów tzw. malletów, do umieszczenia w bramce przeciwnika drewnianej, białej kuli, wielkości dużej pomarańczy. 

Gra powstała w Azji Środkowej. Do Europy dotarła w XIX wieku przez stacjonujące w Indiach wojska brytyjskie. Polo było dyscypliną olimpijską podczas czterech olimpiad a ostatni raz w 1936 roku. Mecz polo rozgrywa się od cztery do osmiu części trwających po siedem i pół minuty tzw. czakerów. Między nimi są minutowe przerwy, które zwykle wystarczają na zmianę konia. Zawodnik, grający w polo posiada zwykle cztery konie podczas meczu. Po wbiciu piłki do bramki, czyli zdobyciu ,,gola" zawodnicy za każdym razem zamieniają się połowami.

Z tego powodu, że jest to bardzo męcząca i urazowa gra, wykorzystuje się do niej najczęściej tylko konie pełnej krwi angielskiej bądź konie argentyńskie. Mimo to, w klubach sportowych konie takie rozgrywają tylko od dwa do pięciu sezonów. 

W Polsce istnieje kilka klubów polo, m.in. na południowych i północnych obrzeżach Warszawy i w Ocieszynie. Tam prawdziwy mistrz i znawca tej dyscypliny sportu Michał Kołodziej zapraszał wraz z małżonka gości by zademonstrować im na czym polega ta widowiskowa gra. 

Szymon i Maciej przywdziawszy pomarańczowe koszulki – oczywiście polo- stanęli naprzeciw najbardziej doświadczonego Michała w granatowej koszulce i jego kolegi by zmierzyć się w meczu pokazowym.  

Michał Kołodziej korzystając z przerwy wyjaśniał prawidła gry oraz demonstrował spychanie, przecinanie linii, faulowanie i inne nieprawidłowości. Gra była całkiem serio a piłka wpadała czterokrotnie do ponad siedmiometrowej bramki. Organizatorzy imprezy już teraz zapraszają na kolejną w czerwcu, o czym jeszcze za naszym pośrednictwem przypomną. 

Podobne artykuły