Zderzenie ciężarówki z taksówką

RUDA. Na początku minionego tygodnia doszło do kolejnego wypadku na odcinku drogi krajowej nr 11 w Rudzie. O ile zwykle do wypadków dochodziło tam koło skrzyżowania do Ryczywołu albo koło motelu, to tym razem zdarzenie miało miejsce nieopodal mostka na Wełnie. 

Z Poznania jechała rodzina z Piły. Kobieta z dzieckiem wynajęła taksówkę, by odebrać z lotniska męża powracającego po długich miesiącach pracy w Londynie. Sama nie chciała prowadzić, bo odwożąc go rok wcześniej uległa wypadkowi drogowemu. Tym razem Opla Omegę prowadził doświadczony taksówkarz. Gdy podtarli do Rudy z przeciwka nadjechała ciężarówka ciągnąca lawetę do przewozu aut a na niej drugą mniejszą lawetę. 

Ciężarówka zjechała nagle na ich pas jezdni spychając taksówkę na pobocze. Opel wpadł z impetem do przydrożnego lasku i zatrzymał się na drzewach. Te na szczęście były młode i zamortyzowały uderzenie, którego siła rozłożyła się na wiele punktów. Ciężarówka także wpadła do lasku, zjechała ze skarpy i stanęła rozbijając się na drzewach. 

Skutkiem wypadku najpoważniej zostały poszkodowane dwie osoby, Kobieta i mężczyzna. Ją zabrano do szpitala w Obornikach jego z poważniejszymi obrażeniami śmigłowiec ratowniczy zabrał do kliniki w Poznaniu. Żadnego uszczerbku na zdrowiu nie odniosło dziecko, siedzące w bezpiecznym foteliku. Jak zdołaliśmy się dowiedzieć, kierowca ciężarówki tłumaczył się, iż chciał ominąć stojący na poboczu samochód. Swym zestawem jechał po raz pierwszy i nie zdołał jeszcze opanować techniki jazdy z przyczepą. Przy omijaniu ze zbyt dużą szybkością nie zapanował nad pojazdem i dał się wynieść sile odśrodkowej na sąsiedni pas ruchu.

Droga na odcinku od Garbatki do Gościejewa została zablokowana przez policję. Zorganizowano objazdy przez Rogoźno. Miasto jednak bardzo szybko się zatkało wielką ilością aut. Na miejsce zdarzenia przybyła straż pożarna z Obornik i Rogoźna. Przyjechał też burmistrz Bogusław Janus, by sprawdzić, czy nie potrzebna jest jakaś pomoc i by dopilnować tam bezpieczeństwa. Po ponad półtorej godzinie udało się usunąć rozbite pojazdy i udrożnić ważną arterię.

Podobne artykuły