Walkowski kontra reszta wsi

MANIEWO. Wraz ze zmianą sołtysa zmieniło się też i Maniewo. Wieś dotąd bardzo zaniedbana, nieomal rozkwitła. Nowa sołtys Janina Borucka wraz z radą sołecką rozpoczęła swoją działalność w maju ubiegłego roku i to od razu od zorganizowania ogromnej imprezy o zasięgu ponad powiatowym jakim był rajd turystyczno- historyczny „Radzim 2007", który został poszerzony o majówkę. 

Niedługo potem odbyły się z wielkim rozmachem gminne dożynki. Dla upiększenia Maniewa wykonano projekt zazielenienia wsi. Posadzono rośliny kwiatowe i drzewa przy niektórych ulicach gminnych i powiatowych, zrobiono rabaty kwiatowe przy przystankach autobusowych i przy domu kultury.  – Ilekroć przyjeżdżałem wówczas do Maniewa zawsze ktoś zajmował się pracami na rzecz poprawy estetyki wsi – przypomniał podczas ostatniego zebrania wiejskiego burmistrz Bukowski. 

Długo by można wymieniać inicjatywy nowej sołtys. Pozyskała wielu sponsorów, a ci fundują wsi miedzy innymi paliwo do kosiarki czy tablice informacyjne i wiele innych. Na szczególną uwagę zasługuje pan Piotr Kaźmierczak, który własnym sumptem wyremontował wiejski dom kultury zamieniając ponure i zaniedbane wnętrze na miłe i przytulne, służące całej wsi. Staraniem nowej sołtys wieś pozyskała też teren przy tym domu i już go zagospodarowano. Pani Janka organizowała wycieczki dla dzieci. Dzięki dobremu przygotowaniu projektu „Pożyteczne Wakacje 2007", najmłodsi korzystali w sierpniu z wielu atrakcji. Podobny projekt wygrał też i w tym roku. 

Sołtys zgłosiła Maniewo do konkursu „Piękna nasza gmina cała", gdzie wysoko oceniono estetykę posesji i całej wsi. W różnych konkurencjach zdobyli jako wieś l miejsce, posesje prywatne znalazły się na drugim miejscu w swej kategorii a szkoła otrzymała wyróżnienie. Gdy podczas zebrania czytała sprawozdanie można było odnieść wrażenie, że jej inicjatyw zapału i pracowitości starczyło by dla paru wsi. 

Niestety, znalazł się jeden niezadowolony. Był to jej poprzednik, były sołtys a obecnie radny gminny Andrzej Walkowski. Jakby nie mogąc wciąż pogodzić się z porażką wyborczą, negował każde poczynanie swej następczyni, Był napastliwy i nie przyjmował żadnych argumentów. Stawiał absurdalne zarzuty nie rzadko zniżając się do publicznego włażenia z buciorami w najbardziej prywatne rejony życia nowej sołtys. 

Sala wszystkie te zajadłe ataki Walkowskiego przyjmowała z największym niesmakiem. Janina Borucka do końca pokazała klasę starając się być ponadto, co spotkało się z ogólną solidarnością wsi. 

Jeden z mieszkańców powiedział łchodno Walkowskiemu – głosowałem na pana, nowa sołtys przekonała mnie do siebie swymi osiągnięciami, głosowałem też na pana na radnego, ale dziś nie wiem, czy pan jest naszym radnym czy koniem trojańskim? Gdy skończył sala poparła go gromkimi oklaskami. 

Sołtys Boruckiej bronił też Bogdan Bukowski. – Mało jest wsi, gdzie tak wiele udało się dokonać. To co w dziewięć miesięcy zrobiła, to jest rekord świata. Walkowskiemu zaś poradził – trzeba umieć z kulturą odejść. 

Do Walkowskiego to nie docierało. Ganił sołtys za to, że jak jej nie było we wsi, to biegał tam pies, ktoś spał przy szkole a w jednym z domów była impreza a zaproszenie go na zebranie dotarło doń w złym momencie. Żądał natychmiastowego odwołania sołtys. Żadne argumenty i wyjaśnienia Janiny Boruckiej, nie pomagały. Nie pomagały też wyjaśnienia dyrektor szkoły Danuty Jagodzińskiej, zarazem przewodniczącej komisji rewizyjnej. 

Gdy wściekłość byłego sołtysa osiągnęła apogeum, obecna na sali Anna Rydzewska go ostro poskromiła. Autorytet burmistrza zadziałał i nieco ostudził Walkowskiego.  

Jakaś kultura obowiązuje. Przyszliśmy tu w innym celu a nie opluwać kogokolwiek – powiedziała Rydzewska a następnie podziękowała wszystkim mieszkańcom za to, co zostało zrobione we wsi. Podziękowała też Piotrowi Kaźmierczakowi za szczodrą pomoc w odnowieniu domu kultury. 

– Dokonaliście wielkich rzeczy a dziś jestem zdumiona tym, co się tutaj stało. Takie ataki i brzydkie rzeczy nie powinny tych dokonań zniszczyć – mówiła burmistrz. 

– Ale kto to wszystko mówi, tylko jedna osoba, padło wyjaśnienie z sali. Danuta Jagodzińska zaproponowała głosowanie nad udzieleniem absolutorium sołtys Janinie Boruckiej. Niemal cała sala była za. Przeciw był jednie Walkowski. Nikt się nie wstrzymał od głosu. Podobnie przebiegło głosowanie za nowym planem na kolejny rok sołtys i rady sołeckiej. Znów tylko Walkowski był przeciw.

– Były sołtys nie potrafi się pogodzić z tym, że jego następczyni jest zdecydowanie lepsza i efektywniejsza. On chciał tylko do siebie, ona pracuje dla nas wszystkich. Takie głosy można było usłyszeć pomiędzy obecnymi na sali. Sołtys Janina Borucka cieszy się zasłużenie wielkim poparciem i sympatią całej wsi. To czego tam razem dokonano nikt nie zamaże. Jeden malkontent też tego nie zmieni. Pani sołtys Maniewa ma cel, wizję i determinację w działaniu, reszta wsi chce iść za nią i to jest najważniejsze.

Podobne artykuły