Przewodnicząca związku przyznaje, że podaliśmy prawdziwe dane o pensjach nauczycieli

POWIAT OBORNICKI. Jeden z naszych artykułów dotyczący poborów nauczycielskich wywołał burzę w tym środowisku. Dyskutowano o tym często, na różnych forach i w w różnych gremiach. Przypomnijmy – okazało się, że średnie wynagro- dzenie miesięczne w 2007 roku nauczycieli w gminie Oborniki było stosunkowo wysokie i w przypadku nauczyciela dyplo- mowanego wynosiło 3529 zł brutto. Najdogłębniej sprawą zajmowały się, co jest rzeczą naturalna, związki zawodowe a efektem tych dyskusji jest list, jaki Maria Lisek – przewodnicząca ZNP przesłała do naszej redakcji.  Cytujemy go poniżej.

Przed przystąpieniem do uzgodnienia regulaminów dodatków płacowych dla nauczycieli na 2008 rok Związki Zawodowe działające w placówkach oświatowych zwróciły się do organów prowadzących o przedstawienie na piśmie dokładnych wyliczeń średnich wynagrodzeń nauczycieli w rozbiciu na składniki dla poszczególnych stopni awansu zawodowego. Na podstawie wyliczeń księgowych z poszczególnych placówek Kierownik Wydziału Oświaty w Gminie oraz Naczelnik Wydziału Oświaty w Starostwie dokonali obliczeń średnich wynagrodzeń dla nauczycieli zatrudnionych w placówkach podległych Gminie i Starostwu. Dane te są zgodne z podanymi wyliczeniami w Gazecie Obornickiej. Zarówno w placówkach podległych Gminie i Starostwu nauczyciele osiągają wymagane średnie wynagrodzenie (brutto) zgodnie Karty Nauczyciela. Po opublikowaniu wysokości wynagrodzeń Nauczycieli rozpoczęła się dyskusja. Dyskutowano w pokojach nauczycielskich, wśród znajomych, na zebraniach związkowych. Część zatrudnionych nauczycieli jest oburzona i uważa, że podane wysokości są zawyżone, gdyż jak sami zainteresowani twierdzą „tyle nie zarabiają". Powstaje więc pytanie: skąd wzięły się takie wysokie zarobki? Jakim cudem nauczyciele osiągają takie wynagrodzenia? Podając te wyliczenia należy zwrócić uwagę, iż nie jest to wynagrodzenie tylko za etat pracy, takich wysokich wynagrodzeń (brutto) nie osiągają nauczyciele co miesiąc. Trzeba przypomnieć, że w skład wynagrodzenia nauczyciela wchodzą następujące składniki: – wynagrodzenie zasadnicze (wg stopnia awansu zawodowego), dodatek za wysługę lat, dodatki funkcyjne dyrektorskie i kierownicze, dodatek za wychowawstwo klasy, dodatek za pełnienie funkcji opiekuna stażu, dodatek za pełnienie funkcji doradcy metodycznego, dodatek motywacyjny, dodatki za trudne i uciążliwe warunki pracy. Wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe, wynagrodzenie za godziny doraźnych zastępstw, inne dodatki, wynagrodzenia, nagrody ze specjalnego funduszu nagród, odprawy emerytalne, nagrody jubileuszowe, zasiłek na zagospodarowanie, dodatkowe wynagrodzenie roczne, tzw. 13-tka. Podane średnie wynagrodzenia obliczono dzieląc wynagrodzenia (brutto) pobrane przez wszystkich nauczycieli przez ilość nauczycieli i przez 12 miesięcy. Lecz czy wszyscy mają nadgodziny? Czy wszyscy mają doraźne zastępstwa? Czy wszyscy pracują w dwóch lub więcej „szkołach? Czy wszyscy mają dodatki funkcyjne, motywacyjne, za uciążliwe i trudne warunki pracy? Czy wszyscy otrzymują nagrody, odprawy emerytalne? Pamiętać należy, że praca nauczyciela nie kończy się przecież po przeprowadzeniu planowych godzin lekcyjnych w danym dniu. Trzeba się przygotować na następny dzień, zgromadzić lub samodzielnie wykonać potrzebne pomoce naukowe, poprawić sprawdziany, zeszyty, poczytać literaturę metodyczną lub poszukać w Internecie, przygotować wycieczkę, zebranie z rodzicami, brać udział w różnego rodzaju kursach, szkoleniach oraz podejmować dodatkowe kierunki kształcenia w celu podnoszenia kwalifikacji lub w celu nabycia uprawnień do nauczania innych przedmiotów, i to z reguły za swoje pieniądze.

Na to jest czas dopiero po południu, wieczorem, często nocą lub w soboty i niedziele. A gdzie czas wolny na odpoczynek, na wyjazdy do teatru, opery sport, życie rodzinne? Pracę nauczyciela potrafią ocenić tylko ci, którzy mają w swojej rodzinie nauczyciela. Porównując rzeczywiste wynagrodzenie nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego stwierdzam, że jest ono bardzo zróżnicowane i nie każdy nauczyciel osiąga podaną średnią.

Skoro jest tak dobrze w zawodzie nauczycielskim i takie są „dobre zarobki", zachęcam do podjęcia odpowiednich studiów lub przekwalifikowania się i podjęcie pracy w szkole.

Podobne artykuły