Zła droga w Nowołoskońcu

NOWOŁOSKONIEC. Mieszkańcy Nowołoskońca i Bąblińca bardzo długo czekali na utwardzenie drogi, która prowadzi do ich wiosek. Wreszcie się doczekali. Krótko przed ostatnimi wyborami władze powiatu obornickiego zdecydowały się drogę wybudować. 

Niestety, prace wykonano fatalnie i są z nową nawierzchnią wciąż problemy. Trzeba ją często naprawiać, a naprawy nie na długo problem rozwiązują. 

– Jest to jedyna droga łącząca ich z cywilizacją, wyjaśniał radny Paszyk podczas ostatniej sesji, prosząc włądze powiatu o większe zainteresowanie się sprawą tak istotną dla Nowołoskońca i Bąblińca. 

Ówczesny starosta wyborów nie wygrał, więc czując się indagowany w tej sprawie powiedział (cytujemy dokładnie): ja jestem absolutnie przeciwny. Gdybym mógł w tej chwili cofnąć decyzje, którym uległem w poprzedniej kadencji na pewno bym to zrobił, ponieważ trzeba najpierw wybierać te najważniejsze kanały, gdzie najwięcej ludzi zamieszkuje a nie ruchy polityczne czy indywidualne. Antoni Żuromski dodał też, że państwo się powinno opamiętać i dawać powiatom więcej pieniędzy na drogi. 

Mieszkańcy wymienionych wsi mają też wielki żal do obecnego starosty, a dokładnie do Przemysława Gronostaja, który obiecał im pościnać chociaż pobocza. Wezwany przez Paszyka do spełnienia obietnicy wicestarosta obiecał uczynić to, ale dopiero po przetargach, ktore zgodnie z prawem musi przeprowadzić. 

Podobne artykuły