Ślub z kroplówką

KOWANÓWKO. Zupełnie niecodziennym wydarzeniem w szpitalu w Kowanówku było zawarcie poprzez jednego z pacjentów związku małżeńskiego. Chory mężczyzna w jesieni życia był przygotowywany do operacji związanej z układem krążenia. Postanowił ożenić się ze swoją partnerką zanim jeszcze trafi na stół. 

W miniony piątek przybyła do szpitala panna moda, w wieku adekwatnym do wieku pana młodego, oraz jej rodzina. Przybył też ksiądz poproszony o udzielenie ślubu. Duszpasterz w samo południe ich prośbę spełnił a w miejsce wesela musiała wystarczyć z wiadomych przyczyn lampka szampana dla gości i kroplówka dla pana młodego. 

– Był to pierwszy ślub szpitalny od ponad 20 lat, bo ja nic takiego nie pamiętam, usłyszeliśmy od jednego z pracowników lecznicy. Dowiódł, że nie ma złej pory ani złego miejsca dla pobłogosławienia związku dwojga osób. 

Podobne artykuły