Jest endokrynolog, ale drogi

OBORNIKI. Pan Arkadiusz z Obornik ma problem z endokrynologiem. W Obornikach przyjmuje taki specjalista, ale za wizytę trzeba mu zapłacić aż 80 złotych. Dla pana Arkadiusza to wysoka kwota i pyta, dlaczego nie przyjmuje w naszym mieście nikt na kasę chorych? 

Zapytaliśmy o to dyrektora obornickiego ZOZu Stanisława Dobrzyckiego. Z rozmowy z nim wynika, że problem polega głównie na tym, że na kasę chorych nikt nie chce pracować. Trudno się nawet temu dziwić, bo skoro można wziąć od pacjenta 80 złotych, to po pracować za zaledwie cześć tej kwoty? Obornicki ZOZ nie ma kontraktu na endokrynologa, ale nawet gdyby wystąpił o taki kontrakt, to pewnie nie mógłby go obsadzić. Dyrektor Dobrzycki nie rezygnuje jednak i będzie próbował pozyskać specjalistę zajmującego się zaburzeniami wydzielania hormonów, by osoby o niższym statusie materialnym nie musiały za poradę płacić.

Podobne artykuły