Anna Rydzewska na dywaniku

OBORNIKI. Rzecznik dyscypliny finansowej wykrył w wydatkach gminy Oborniki wykroczenia, z których burmistrz Anna Rydzewska musi się wytłumaczyć.

Pierwszym z nich jest zakup zegara dla jednego z obornickich proboszczów, jako upominek od mieszkańców gminy na okrągły jubileusz kapłaństwa. Zegar kosztował bardzo niewiele, ale przepisy nie pozwalają wydać z gminnego budżetu nawet złotówki na kościół. 

Drugim zarzutem jest brak terminowego rozliczenia finansowego klubu Sparta z otrzymanej w ubiegłym roku dotacji. Sprawozdanie finansowe składa co prawda zarząd klubu, ale to burmistrza nie usprawiedliwia. Kłopot burmistrz Rydzewskiej polega również na tym, że pomimo opóźnienia z rozliczeniem, Sparta znów dostała dotację z funduszy przeznaczonych na pożytek publiczny. Jeśli sytuacja się powtórzy, pozostanie jej znów odpowiadać za zarząd albo pozbawić klub dotacji. 

Wreszcie trzecim zarzutem jest brak właściwego rozliczenia się przez niektórych radnych z delegacji służbowych. Burmistrz odpowiada za cały budżet, więc i za wydatki radnych. W tej sprawie usłyszeliśmy od pani skarbnik, że owo „złe rozliczenie” wynika tylko ze wzajemnie znoszących się przepisów, ale i tak trzeba będzie stanąć z wyjaśnieniami na dywaniku rzecznika. 

Podobne artykuły