Jak pić wodę to w Słomowie?

ROGOŹNO. Podczas ostatniej sesji rady miejskiej Rogoźna prezes Piotr Gruszczyński przedstawił działalność spółki Megawat, produkującej najogólniej mówiąc ciepło. Spółka zarobiła w ubiegłym roku nieco ponad 3.000 złotych, co bez wątpienia nie jest kwotą imponującą. Niemniej prezes zebrał kilka pochwał od przewodniczącego Szuberskiego oraz radnych. Indagowany o ceny ciepła wyjaśnił, że co do odpłatności, to cena ciepła i jego ilość pomnożone przez siebie tworzą koszty ogrzewania a te kształtują się od 1,87 w Rogozińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej do 3,37 złotych w innym miejscu, choć to wciąż to samo ciepło. 

O prowadzonej przez siebie spółce mówił też prezes Wojciech Dulko. Podzielił się ze zgromadzonymi problemami. Przyznał, że najwięcej ich miała jego spółka z siecią kanalizacji podciśnieniowej. Powodem jest to, że do muszli ląduje nie to, co powinno do niej lądować – tłumaczył jak najoględniej prezes Dulko. Niemniej spółka nie obciąża jak na razie lokatorów kosztami napraw. Wielka awaryjność sieci powodowana jest także złym traktowaniem samej kanalizacji. Takie są niestety zwyczaje mieszkańców, których edukacja cywilizacyjna pozostawia jeszcze wiele do życzenia. 

Oświadczył, że teraz spółka Aquabellis będzie obciążać lokatorów za wrzucanie przedmiotów stałych do muszli ustępowych. Pracownicy Aquabellisu mają też zarzuty wobec firmy, zajmującej się zaworami. W jego mniemaniu jej działanie nie jest niewłaściwe i firma o tym wie tylko nie ma zamiaru owych problemów usunąć. Inną sprawą jest stacja uzdatniania wody, bardzo Rogoźnu potrzebna, bo woda jest w jak się wyraził prezes Dulko – agresywna i ma wiele minerałów niszczących pompy. 

Czas na generalny remont istniejącej stacji uzdatniania wody. Będzie to miało niestety wpływ na cenę wody, ta musi wzrosnąć. Radna Renata Tomaszewska pytała go o najlepszy system kanalizacji dla Rogoźna. Wojciech Dulko oświadczył: gdybym ja decydował o sieci Rogoźna leżącego na płaskim terenie, takiego sytemu bym nie zaproponował. System podciśnieniowy wymaga płytszych wykopów, więc inwestycja na początku jest tańsza, ale w eksploatacji znacznie droższa, a system grawitacyjny jest co prawda droższy w części dotyczącej wykopów, ale znacznie tańszy w eksploatacji. Taki bym wybrał. 

Pytany o jakość wody przyznał – w Słomowie woda jest jak kryształ a w Gościejewie woda ma gorszą barwę i jest zaledwie na granicy normy. Dodał też, że wielu mieszkańców nie jest podłączonych do sieci, ale on jako monopolista nie może ich zmuszać a nawet zachęcać. 

Ostatni o spółce wodnokanalizacyjnej mówił radny Olenderski wyrażając swą opinię słowami – o Aqubelisie nie powiem nic dobrego.

Podobne artykuły