Kto nie chce Doroty Mąderek?

ROGOŹNO. Podczas ostatniej sesji rady miejskiej Rogoźna dyrektor Dorota Mąderek przedstawiła działalność i budżet Rogozińśkiego Centrum Kultury. 

Rosnące koszty utrzymaniar rogozińskiej kultury najbardziej odbiły się na bibliotece. Ta zakupiła zaledwie 10 książek na 100 mieszkańców gminy, czyli o ponad połowę mniej niż mówią zalecenia. Pani dyrektor ostrzegła, że będzie ich jeszcze mniej, bo sytuacja finansowa jest trudna. 

Więcej dobrych wiadomości przekazała opowiadając dokonaniach Muzeum Regionalnego. Tam też nie mają wiele na swa działalność, bo zaledwie 918 złotych miesięcznie. Tragedią jest jednak ten rok, bo pieniędzy nie będzie, jeśli nie liczyć 1800 złotych na całą działalność Muzeum. 

W RCK do ponad 400 tysięcznego budżetu doszło 77.483 złotych dochodów własnych. 188 tysięcy zostaje z tego na działalność, bo reszta to utrzymanie budynku i płace. Dorota Mąderek stwierdziła, że taka kwota nie starczy jej nawet na orkiestrę dętą i zespół Pa-mar-sze. Mimo to udało się zorganizować w pomieszczeniach RCK 57 wydarzeń, co można odczytać, jako swoisty sukces. Tu dyrektor wymieniła imprezy, w których brały udział osoby związane z RCK. Przyznała, że różne grupy czasem gdzieś zarabiają i tak na przykład orkiestra dęta zarabia na pogrzebach.

Porównując swój ośrodek z innymi gminami Mąderek przyznała, że Rogoźno wypada blado. Nie mniej blado porównując je z tak podobnymi wielkością budżetu gminami jak Murowana Goślina. Zaledwie 50 groszy miesięcznie na mieszkańca wydaje się w Rogoźnie na kulturę. Zanik zainteresowania kulturą objawia się również tym, że szkoły rogozińskie nie korzystają z muzeum. – są w gminie dwie szkoły – Agrobiznes i ZSZ Cegielskiego, które w ciągu roku ani razu nie przysłały do muzeum ani jednego ucznia na zajęcia, choć przyjeżdżają tam szkoły z Budzynie, Chludowa, Kalisza czy osoby z Piły, poinformowała radnych Dorota Mąderek. Jeszcze gorzej wygląda to z Muzeum w Jaraczu, Ze szkół rogozińskich przybyła tam przez cały rok, jedynie rogozińska szkoła – podstawowa nr 2.

Radna Renata Tomaszewska po wysłuchaniu sprawozdania na wstępie zakpiła z Doroty Mąderek a potem zganiła ją za brak promocji. Twierdziła, ze muzeum nie potrafiło skutecznie zainteresować nauczycieli by ci zainteresowali się muzeum. – Samo zaproszenie ich to jeszcze zbyt mało, stwierdziła radna i dodała, że – nauczyciele są zbyt zajęci, by biegać do muzeum. Innym zarzutem było zbyt małe staranie się o granty i – niemrawe pozyskiwanie funduszy.  

Najpoważniejszym zarzutem było jednak byt drogie drukowanie „Kuriera Rogozińskiego”. Dalej krytykowała domniemaną rozrzutność Doroty Mąderek słowami: pani płacze nam, że nie można pozyskać 2-3 tysiące na remont zabytkowych drzwi, a ja w ciągu paru minut zdobyła trzech sponsorów. Pani dyrektor nie zgodziła się z radną twierdząc, że nie tyko promuje muzeum i imprezy, ale telefonicznie zapraszała ją osobiście by ta wysłała swą młodzież na ciekawe spotkanie, niestety bez rezultatu. Wyliczyła liczne wnioski wysyłane o dotacje, co kłóci się z zarzutami radnej. W sprawie „Kuriera Rogozińskiego” wyjaśniła, że wydano ok. 3000 na dwa numery, co zdaniem Doroty Mąderek, nie jest dużo. Co do drzwi wyjaśniała, że owszem – pojawił się stolarz od Twaroga u mnie, ale nic nie wiedział na temat drzwi, nie wiadomo kto za to zapłaci i jest to dla mnie jedynie przejawem niechęci radnej ku mej osobie, bo mi pani niczego nie przekazała. 

Dorota Mąderek przypomniała, że została wybrana na prezydenta wielkopolskiej kultury i dobrze się zna na tym co mówi i czyni. Oświadczyła, że w tym roku nie będzie już „Dni Rogoźna” ani „Turnieju wsi”, bo nie ma na to pieniędzy. 

Renata Tomaszewska przyznała, ze budżet kultury jest tylko trochę niższy, ale i tak dotychczasowy pozwolił osiągnął wiele sukcesów, czyli wystarczał. Odnosząc się do biblioteki zauważyła, że nie ma tam wieszaka na płaszcze ani kserokopiarki. Sprawa  „Kuriera” nadal bardzo interesowała radna Tomaszewską, która tak długo drążyła temat aż usłyszała wyraźnie, że upadł z powodu braku finansów. 

Dyrektor RCK starał się bronić burmistrz Janus. Wdał się z radną w ostrą polemikę. Przypomniał Tomaszewskiej, ile pieniędzy obcięto kulturze, także głosami radnej. Zdzisław Hinz przypomniał, otrzegł, że – atmosfera wśród działaczy kultury jest fatalna i pewnie też za naszą radnych sprawą. Mieliśmy im pomagać, a co my robimy? Jako senior apelował o zmianę sposobu działania i prosił, aby zacząć szanować ludzi. 

Roman Szuberski zauważył, że postępowanie radnych nie jest złe. Zaproponował jednak spotkanie, by zmienić swe postępowanie i zmienić współpracę na właściwą. 

Znacznie więcej można było za to dosłuchać od różnych radnych w kuluarach i po wyłączeniu mikrofonów. Tam usłyszeliśmy, że się Mąderkowej obetnie jeszcze 100 tysięcy i zobaczymy co zrobi. Tam też można było uzyskać wyjaśnienie, że miejsce obecnej dyrektor jest potrzebne dla byłej dyrektor Muzeum, bo ta utraciła pracę w Murowanej Goślinie i chętnie wróciłaby pracować do Rogoźna. 

Te sprawy nie były jednak żadną tajemnicą dla Doroty Maderek, która jeszcze w trakcie sesji powiedziała wprost – jeżeli chcecie się mnie pozbyć, wystarczy powiedzieć to wprost  a odejdę sama, ale nie każcie cierpieć kulturze.  

Podobne artykuły