Czy to „sabotaż”?

OBORNIKI. Wycinka zamiast pielęgnacji drzew to pomysł, jaki można zauważyć na terenie obornickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Jeżeli za nielegalne wycięcie drzewa grozi kara za a legalne odszkodowanie,  wystarczy je tak pociąć, by same obumarło. To pomysł najnowszy. 

Wielkim problemem jest zamiana drzew w kikuty. Niezmiernie trudno za to karać. Trzeba najpierw udowodnić, że do obumarcia drzewa doprowadziło złe przycięcie. Za niewłaściwe przycięcie drzewa, które doprowadzi do jego obumarcia, grozi wprawdzie wysoka kara, co najmniej kilka tysięcy złotych. Według naszych informacji jeszcze nikogo za takie działanie nie ukarano. 

Zdaniem prof. Tadeusza Baranowskiego, kierownika katedry metod ochrony roślin poznańskiej Akademii Rolniczej – takie przycinanie drzew to jest sabotaż. Według zasad sztuki ogrodniczej w jednym roku można wyciąć najwyżej jedną trzecią korony, jednak w taki sposób, aby nie zmienić ani pokroju, ani wielkości drzewa. Jeśli usuniemy liście, to co ma wyżywić korzenie? Drzewo zaczyna cierpieć i chudnąć, a w końcu umiera. Nie dziwmy się więc, że drzew ubywa – ostrzega profesor.

Podobne artykuły