Rogozińskie sprawozdania

ROGOŹNO. Podczas ostatniej sesji rady miejskiej Rogoźna, kierownik GOPS przedstawiła zadania, jakie wykonuje i budżet, jakim dysponuje oraz dysponować będzie. Radny Andrzej Olenderski miał w tej sprawie przemyślenia i pytania. Jedno z nich dotyczyło niskich uposażeń pracowników. Pani kierownik przyznała mu rację dodając, że pracują na te pobory ciężko, w trudnym środowisku. 

Kolejne sprawozdanie złożył Wiktor Jaworski. Przedstawił wykonanie budżetu oświaty w gminie Rogoźno. Andrzej Olenderski znów miał pytania i wątpliwości. Przyznał, że nie wszystko rozumie, ale prosił Jaworskiego o wyjaśnienie. Zbigniew Nowak przypomniał, że – niektóre osoby nieelegancko zachowywały się wówczas, gdy radni cięli budżet oświatowy, a teraz – zapytał Nowak, – czy zabrakło oświacie na utrzymanie? I natychmiast sam sobie odpowiedział – przecież nie, bo budżet wystarczył na prowadzenie oświaty na pewnym poziomie. 

Kolejnym mówcą był Marek Mysłek. Przedstawił sytuację w mieszkaniówce. O ile jest dobrze z lokalami przeznaczonymi na handel i usługi, o tyle gorzej jest z lokalami mieszkalnymi, gdzie wiele osób zamieszkuje bez płacenia czynszów. Znów radny Olenderski analizował ile zarabiają pracownicy ZAMKU. Przeliczył osoby przez kwoty i wyciął wniosek, że wiele tam oni nie zarabiają. Utyskiwał przy okazji w sprawie odszkodowań dla spółdzielni mieszkaniowej w przypadkach, gdy lokatorzy nie płacą czynszów. W roku minionym nazbierało się tego ok. 80 tys. zł, a gdyby gmina płaciła zaległości także za lokatorów ZAMK, byłoby to dodatkowo ponad 100 tysięcy. 

Podobne artykuły