Posprzątali po innych

BUDZISZEWKO, OBORNIKI. Kwiecień jest miesiącem ochrony wód i doskonale wiedzą o tym wędkarze z koła Metalplast. W minioną niedzielę rano wyjechali posprzątać brzegi jezior. Było to jezioro Budziszewskie, z którym koło związane jest poprzez ośrodek wypoczynkowy Metalplastu. 

Było też jezioro Dobre, którym się koło opiekuje z nadania związku. Na koniec posprzątali obornickie „żwirki” i jak zapewnił nas członek zarządu koła Tomasz Stachowiak, było tu najwięcej śmieci. Obok pełnego już samochodu stały jeszcze worki ze śmieciami. – Najwięcej sprzątnęliśmy styropianu, który wiatr przynosi z pobliskiej wytwórni – wyliczali wędkarze. Na drugim miejscu były zużyte prezerwatywy i butelki po alkoholu. Faktycznie w workach można było znaleźć „setki” i „ćwiartki” po wszelkich gatunkach trunków. 

Według naszych rozmówców najwięcej śmiecą przyjeżdżające szukać ustronia na skarpę za Avermanem parki, oraz wędkarze po sześćdziesiątce – oni są inaczej wychowani. Co niepotrzebne, to za siebie i leży. Młodzi zabierają śmieci ze sobą, bo są rozumniejsi, usłyszeliśmy opinię jednego z 32 wędkarzy, którzy stawili się w niedzielę do wielkiego sprzątania. 

Podobne artykuły