Nie dla książek, ale dla ludzi

ROGOŹNO, GOŚCIEJEWO. Radny Henryk Janus ma wątpliwości w sprawie likwidacji biblioteki w Gościejewie. Jak twierdzi, dwa lata temu bibliotekę usunięto z zajmowanego budynku, bo miał się on walić. Po dwóch latach, remont nie nastąpił a wprowadzono do budynku rodzinę z Laskowa. 

Wątpliwości radnego starał się rozwiać szef ZAMK Marek Mysłek. Twierdził, że były wykonane ekspertyzy i wynikało z nich faktycznie, iż budynek nie jest bezpieczny. Rodzina dostała jednak lokal w tym budynku, bo nie miała gdzie mieszkać. Teraz z tej rodziny zamieszkuje tam już tylko jedna osoba. 

W budynkach gdzie nie można mieszkać, kwaterujemy wciąż ludzi, bo nie ma innych lokali, ale jest to decyzja burmistrza, zapewniał pan Marek. 

Podobne artykuły