Uratowali mu życie

OBORNIKI. Za garażami koło LOK-u leżał w minionym tygodniu pijany mężczyzna ze środowiska obornickich maneli. Był zupełnie nieprzytomny. Przechodzili tamtędy ludzie skracający sobie drogę do Biedronki. Niemal depcząc nieprzytomnego człowieka szli dalej, nie reagując na niego.  Byłby tak skonał zapewne, chociażby z wychłodzenia, gdyby nie inny menel, który zrozumiał problem i powiadomił o nim przejeżdżających przez Rynek strażników miejskich. Ci natychmiast dotarli do leżącego. Ten nie dawał nawet znikomych oznak życia. Wezwali pogotowie. Pijanego odwieziono na oddział zajmujący się odtruwaniem. 

Mężczyzna przeżył. Najprawdopodobniej uratowali mu w ten sposób życie. Tylko czy na długo? 

Podobne artykuły