Problem z pijaną panienką

OBORNIKI. Na obornickiej pływalni doszło do poważnego zakłócenia ładu i konieczna była interwencja sił porządkowych. Sprawcami była czwórka młodych ludzi. Trzej młodzieńcy i jedna dziewczyna. Niepełnoletnia i zupełnie pijana. Było głośno i wulgarnie. Młodzieńcy „ślinili się” w bliskim towarzystwie panienki, ta najwidoczniej dobrze się przy tym bawiła. 

Cała grupa zachowywała się głośnio, śmieciła wokół, paliła papierosy pomimo zakazu, zaczepiała przechodzące osoby. Wezwano straż miejską. Strażnicy skłonili młodzieńców do przerwania balangi i posprzątania po sobie. Potem nakazano im opuścić pływalnię. 

Panienka ledwie trzymała się na nogach. Strażnicy postanowili odwieźć ją do domu. Nie liczyli na wylewną wdzięczność rodziców, ale choćby na zwykłe dziękuję. Tymczasem mamuśka zwymyślała ich za interwencję a na koniec obrażona na cały świat wyjaśniała, że córeczka pije i rozrabia, bo ma stres. Ten stres wywołała u niej sędzia, która ją ukarała, w mniemaniu mamusi, zupełnie niesłusznie. 

Zdaniem komendanta straży miejskiej, taka postawa matki może doprowadzić córkę na ławę sądową po raz wtóry i trudno się z nim tutaj nie zgodzić.

Podobne artykuły